Hejka : D
Nie było tak źle w szkole... wieczorem zadzwoniła do mnie Pati i mówi, że nie ma angielskich. Tak więc, zamiast iść na godzine 8:00, poszałam do szkoły dopiero na 10:40. Jupi ^^
Miałbyć sprawdzian z ekonomiki, na który nie umiałam - NIE BYŁO! hihi
Miałabyć kartkówka z PO, na którą nie umiałam - NIE BYŁO! hihi
Miałobyć zadanie na matmę, którego nie miałam - NIE SPRAWDZAŁA! hehe
Było zadanie z historii, którego także nie miałam - ZRYPAŁAM I IE SPRAWDZIŁA! lol ~~
Co za dzień : D Jak tak dalej będzie... to chyba polubię chodzenie do szkoły. Będę tam.. CHASAĆ XD A jutro *.* o mamo, ma tylko... DWIE GODZINY! : D Może i jest sprawdzian z ekonomiki, ale co tam! Poczytam i się nauczę : D Musze zrobić tutj podsumowanie, co robiłam w ferię! Po za tym to tyle... mam walnięty pla lekcji teraz:
![]() |
| JEB JEB JEB JEB ~~! |
Piątek: 3 godziny z Ulą! Pięknie... : ( Juto mam też w kocu lekcje z moją prawdziwą panią o polskiego. Była na macierzyńskim. Wypada się pojawić na pierwszej lekcji. A tak przed lekcjami idziemy z laskami na WOJAKA! LOL! : D Te jak coś wymyślą... ale dobra pójdę, po co mi tam! Piwo z rana... : D
Pięka pogoda dzisiaj... cholera zaczełam o pogodzie gadać - jest źle! Żeby ie przeciągać ma tu HIT DNIA, kolejny raz Miho, ale tym razem jego słyny okrzyk: CHUBAAL ~!! (czyt. CZUBALI ~!) co zaczy Let's go!, Ruszajmy, czy coś w tym stylu : D
W sam raz na budzik... ale ja i tak wolę jak mnie Rebecca Black budzi o 8:50 tym swoim...
"(Yeah, Ah-Ah-Ah-Ah-Ah-Ark)
Oo-ooh-ooh, hoo yeah, yeah
Yeah, yeah
Yeah-ah-ah
Yeah-ah-ah
Yeah-ah-ah
Yeah-ah-ah
Yeah, yeah, yeah"
Oo-ooh-ooh, hoo yeah, yeah
Yeah, yeah
Yeah-ah-ah
Yeah-ah-ah
Yeah-ah-ah
Yeah-ah-ah
Yeah, yeah, yeah"
Jak anioł - tyle, że pijany! Ok, to tyle. Macie dwa dni tych wypocin ^^ Enjoy
Sobota – 2 stycznia 010r.
Dzień Minoł nudnawo. Wstałam wyspana o późnej godzinie i już po godzinie siedziałam przy komputerze. Opowiadałam trochę rodzicom, co też takiego ciekawego robiłam w kuzynek. Na dworze był straszny ziąb i góry śniegu. poczytałam sobie Bravo (z 22.12) i wynegocjowałam u Sylii zdjęcia z autografami gwiazd. Wzięłam tylko te ulubione: Taylor Swift, Green Day, Demi Lokato i P!nk. Resztę dnia siedziałam na zmianę przy komputerze i telewizorze, a pod wieczór Jola do mnie:
- Może obejrzymy „Death Nota”?
- Co?
- No „Death Nota”! Chyba tak się to czyta?
- A to!... Może być.
I zaczęłyśmy oglądać! Doszłyśmy do połowy, bo Baśka zaczęła jęczeć że chce spać, a komputer jej przeszkadza. Stwierdzam że film był wciągający.
Niedziela – 3 stycznia 2010r.
Jola obudziła mnie z samego ranna! Myślałam że ją zabiję, bo była dopiero 1000. Jednak wstałam i poszłam do telewizora, bo Jola się darła że jest coś ciekawego w „Dzień dobry TVN”. Nic ciekawego nie było, oprócz jak to oni nazwali: ”Historia jednej piosenki”. Leciała piosnka zespołu Łzy „Agnieszka już dawno…” i o jakimś starym filmie pt. „Och, Karol”. Śmiałam się z tego tytułu, a tata oczywiście dorzucił swoje trzy grosze:
- Ten twój Karol jest taki sam jak ten Karol…haha! – powiedział
Co miał na myśli nie wiedziałam do momentu, aż nie obejrzałam reportażu. Potem pojechałam do kościoła, ale niestety nie było Karola, za to byli tylko ci inni bliźniacy. W domu znowu usiadłam do komputera i zaczęłam z Jolą oglądać ciąg dalszy „Notesu Śmierci”. Potem poszłam oglądać telewizor i znudziło mnie więc spytałam Joli, czy chce obejrzeć drugą część filmu („Death Note – ostatnie nazwisko”). Film mnie i Jolę tak wciągnął że obejrzałyśmy do końca (był podzielony na dwie części – oby dwie po godzinie). Syla nam narzekać żebyśmy zeszły, a ja i tak musiałam się spakować do szkoły. Okazało się już byłam, bo przez święta nie dotykałam torby. Zaczęłam się wygłupiać że mam swojego ”Love Nota”. Na małej różowej kartce napisałam: „4.01.10r. O godzinie 1410 przy megasamie Karol zagaduje Kasie W. i prosi o spacer.”
Fajnie by było jakby się spełniło. Syla dokuczała Baśce i zaczęły się bić, a potem Syla zaczęła jęczeć i takie tam, że przyszedł tata i ją uderzył w głowę i kazał iść spać. Do mnie też poszedł i wyrzucił z pokoju i też kazał iść spać, więc poszłam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz