środa, 8 lutego 2012

Do szkoły czas... ONEW ^^

O hej ^^

              Ciężko mi było dzisiaj wstać… po takiej przerwie, kiedy wstawało się tak o 10:00, nagła pobudka o 7:00 to nic fajnego! Jeszcze ta pogoda – w tym kraju tak niska temperatura powinna być zakazana! O tak! A i hurhlica mnie dopadła  -_-
                Miło było wrócić do szkoły, zwłaszcza kiedy możesz podejść do nauczyciela i powiedzieć, że nie było cię tydzień czasu i nie piszesz kartkówki z geografii! *keke* Biedna Pati, taki się cieszyła na ten szczęśliwy numerek… a jak jej pani powiedziała, że z „dopkiem” to może sobie pomarzyć o szczęśliwym – już tak nie kicała :/ - no cóż „life is brutal”
                W sumie dzisiaj były totalne luzy… nic kompletnie nie pisałam. Gorzej będzie w piątek – 4 godziny z Ulką i język niemiecki – lovly! SROWLI!!
                Jula mnie przeprosiła – w sumie takie sobie przeprosiny, ona w sumie nie umie przepraszać…. suche były! No ale niech jej będzie, i tak mi się nie chciało na nią boczyć!  x D
                Co do obrażania „Koreańców” to nie zmieniło się nic – w sumie zwisa mnie to, już się jakoś uodporniłam, mam to samo w chacie więc zwisa mi! Ale jest pewna granic smaku – jeśli ktoś ją przekroczy, ma krótko… przesrane! ^^
                Dzisiaj, od razu jak wróciłam… poszłam do telewizora z penem… muszę nadrobić True Blood’a…. Skończyłam już 2 sezon! Jupi! I mam już za sobą 1 odcinek 3 sezonu! Jutro lecę dalej ^^
                                                                                                                                                                    

Nie wiem czy będę miała czas po feriach tak pisać, co dzień! Może przerzucę się na pisanie tak co 3 dni! Będę pisała bardziej obszernie, nie tak chaotycznie i na odpieprz! Może pojawią się jakieś konkretne wpisy, a nie tylko z mojego nudnego życia! ; P Mam nadzieje, że tak zrobię!
Lubię pisać o pierdach, ale już się tak uzależniłam, że czasem to pisanie postu nie sprawia mi takiej frajdy jak kiedyś, tylko „muszę to napisać i będę miała spokój”! A nie o to mi chodziło ^^
Zobaczymy, mam nadzieję, że w ferie będę miała co opisywać! ^^                                               

    A teraz trochę humoru dla… FANÓW SHINEE! ^^


Jak widomo nasze Szajniaki są w Francji… lecz bez lidera!


                                          Co mogło się stać naszemu Onew?

No właśni... Sam nie wiem?
                                  Jak to on… złapał kontuzję i zwichnął kostkę!

Aaa... rozumiem!
      Biedaczek! Ale w sumie nie ma co się dziwić… Onew w sumie przewraca się cały czas!

Tiiiaaa... tu też masz racje!
                                                  Nasz Onew Condition!
W telewizji:




Na scenie:



No ale to jest Mega! ^^


No ale, biedak jest teraz na siebie zły, pewnie!

Nie zabawne!
Nie martw się Słoneczko.. my cię Kochamy! Nie ważne gdzie jesteś!

I ja was <3
Wracaj szybko do zdrowia! Trzymamy kciuki!^^



                                                            HWAITING!
                                                        
To tyle na dziś… muszę przepisać lekcje i nauczyć się na rachunkowość ; [
Ale na pocieszenie mam coś fajnego! Ponieważ dziewczyny mają teraz fazę na piosenkę: „Z
MASŁEEEMMM~~” i  „CHLEB!”, ja mam coś od siebie.
Pamiętam jak się śmiały kiedy i powiedziałam, że np.:
- w „Lucifer” słychać  „Nalej mu tu kawy Damian”
- w „Ring Ding Dong” jest „Bejjjbeee! Najebany budyń w niego wejdęę!”
To teraz mam nowość, piosenkę „Jojo” = „Dżodżo”
Nie muszę pisać co tam słychać – same przeczytacie! ^^ LOL


P.S. POZDROWIENIA DLA EWELINY! ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz