wtorek, 28 lutego 2012

UWAGA! Kara na kompie!

**edit 09.03.12 r.**
     Ma dostęp do komputer, bo Jola wróciła. Muszę jakoś nadrobić te dni co mnie tu ominęły... w końcu działo się sporo. MOJA 8-NASTKA! ^^ Było grubo! I wiele innych... staram się to jakoś zapisywać w skrótach w kalendarzu, żeby pamiętać. Ojciec nieźle mnie wkurzył z tą karą... teraz niestety już nie mogę nic robić. Staram się wbić czasem na kompa i zobaczyć co słychać u SHINee i EXO itp. Tak jak na przykład wczoraj. Nowy teledysk EXO - HISTORY:

KOREAŃSKA WERSJA

    Coś pięknego... siedziałam z rozdziawioną gębą i gapiłam się jak głupia. Jak usłyszałam głos Kai'a to padłam - super. Wiedziałam, że ma bardzo męski głos i byłam ciekawa czy potrafi śpiewać. Jak słychać potrafi.. a skład! CUDNY. Wyglądają bosko, a moment jak wibrują portkami jest zajebisty. Jestem pod wrażeniem i czekam na kolejny. Super piosenka, super chłopaki, super teledysk i taniec ^^ Miodzio Na dzień kobiet coś pięknego!


W końcu nadszedł czas na wideo, przecież pojawiło się już 23 teaster'y... no matko! Ile można? Nie mogłam się powstrzymać i wgrałam sobie dwa teledyski na komórkę. Kolejna jest:

CHIŃSKA WERSJA

    Ten skład mi się też strasznie podoba... Lu Han jest tam przesłodki *.* a jak on śpiewa... mimo że język jest jaki jest to bardzo mi się podoba... super. Tutaj mamy starszych chłopców... mmmm taki Kris, Tao, Lay PIĘKNI SĄ! Uwielbiam ich... dzisiaj na prawie tak mnie Ula przynudzała, że oglądałam sobie teledyski na lekcji... super! All day, All night! A i jeszcze rap Kris'a - zajebisty! Proszę:


     SHINee też nie próżnuje... pokazały się nowe zdjęcia - będzie COMEBACK! TAK! TAK!Nazywa się SHERLOCKQ I jest zdjęcie, a raczej zdjęcia z Minho. Dzisiaj pojawiły się z Taemin'em - straszne, co oni mu zrobili... biedaczek. Jako on strasznie wygląda, jak baba! No muszę to przyznać!
Po prostu brak mi słów... masakra. Aż się boję co oni zrobili Key - o matko! Jutro, albo niedługo zobaczymy! ^^
Ok, to tyle na dziś lecę... jest Bridget Jones - muszę obejrzeć, a potem film "Lektor"!
Kocham was - SARANGHAE! <3 Mam nadzieję, że przekupię ojca tortem na jego urodziny :D i będę mogła być na kompie chociaż 1 godzinę dziennie lub co dwa dni! A na razie: All by myself, anymore!! OH!
AAAAA HUGH GRANT! <3

poniedziałek, 27 lutego 2012

출바알~!!! Do szkoły ;/ Pamiętnik cz.3

Hejka : D

  Nie było tak źle w szkole... wieczorem zadzwoniła do mnie Pati i mówi, że nie ma angielskich. Tak więc, zamiast iść na godzine 8:00, poszałam do szkoły dopiero na 10:40. Jupi ^^
Miałbyć sprawdzian z ekonomiki, na który nie umiałam - NIE BYŁO! hihi
Miałabyć kartkówka z PO, na którą nie umiałam - NIE BYŁO! hihi
Miałobyć zadanie na matmę, którego nie miałam - NIE SPRAWDZAŁA! hehe
Było zadanie z historii, którego także nie miałam - ZRYPAŁAM I IE SPRAWDZIŁA! lol ~~
Co za dzień : D Jak tak dalej będzie... to chyba polubię chodzenie do szkoły. Będę tam.. CHASAĆ XD A jutro *.* o mamo, ma tylko... DWIE GODZINY! : D Może i jest sprawdzian z ekonomiki, ale co tam! Poczytam i się nauczę : D Musze zrobić tutj podsumowanie, co robiłam w ferię! Po za tym to tyle... mam walnięty pla lekcji teraz: 

JEB JEB JEB JEB ~~!
Piątek: 3 godziny z Ulą! Pięknie... : ( Juto mam też w kocu lekcje z moją prawdziwą panią o polskiego. Była na macierzyńskim. Wypada się pojawić na pierwszej lekcji. A tak przed lekcjami idziemy z laskami na WOJAKA! LOL! : D Te jak coś wymyślą... ale dobra pójdę, po co mi tam! Piwo z rana... : D
Pięka pogoda dzisiaj... cholera zaczełam o pogodzie gadać - jest źle! Żeby ie przeciągać ma tu HIT DNIA, kolejny raz Miho, ale tym razem jego słyny okrzyk: CHUBAAL ~!! (czyt. CZUBALI ~!) co zaczy Let's go!, Ruszajmy, czy coś w tym stylu : D
W sam raz na budzik... ale ja i tak wolę jak mnie Rebecca Black budzi o 8:50 tym swoim... 
"(Yeah, Ah-Ah-Ah-Ah-Ah-Ark)
Oo-ooh-ooh, hoo yeah, yeah
Yeah, yeah
Yeah-ah-ah
Yeah-ah-ah
Yeah-ah-ah
Yeah-ah-ah
Yeah, yeah, yeah"
Jak anioł - tyle, że pijany! Ok, to tyle. Macie dwa dni tych wypocin ^^  Enjoy 
                                                                                                                                                                    

Sobota – 2 stycznia 010r.
Dzień Minoł nudnawo. Wstałam wyspana o późnej godzinie i już po godzinie siedziałam przy komputerze. Opowiadałam trochę rodzicom, co też takiego ciekawego robiłam w kuzynek. Na dworze był straszny ziąb i góry śniegu. poczytałam sobie Bravo (z 22.12) i wynegocjowałam u Sylii zdjęcia z autografami gwiazd. Wzięłam tylko te ulubione: Taylor Swift, Green Day, Demi Lokato i P!nk. Resztę dnia siedziałam na zmianę przy komputerze i telewizorze, a pod wieczór Jola do mnie:
 - Może obejrzymy „Death Nota”?
 - Co?
 - No „Death Nota”! Chyba tak się to czyta?
 - A to!... Może być.
I zaczęłyśmy oglądać! Doszłyśmy do połowy, bo Baśka zaczęła jęczeć że chce spać, a komputer jej przeszkadza. Stwierdzam że film był wciągający.

Niedziela – 3 stycznia 2010r.
Jola obudziła mnie z samego ranna! Myślałam że ją zabiję, bo była dopiero 1000. Jednak wstałam i poszłam do telewizora, bo Jola się darła że jest coś ciekawego w „Dzień dobry TVN”. Nic ciekawego nie było, oprócz jak to oni nazwali: ”Historia jednej piosenki”. Leciała piosnka zespołu Łzy „Agnieszka już dawno…” i o jakimś starym filmie pt. „Och, Karol”. Śmiałam się z tego tytułu, a tata oczywiście dorzucił swoje trzy grosze:
 - Ten twój Karol jest taki sam jak ten Karol…haha! – powiedział
Co miał na myśli nie wiedziałam do momentu, aż nie obejrzałam reportażu. Potem pojechałam do kościoła, ale niestety nie było Karola, za to byli tylko ci inni bliźniacy. W domu znowu usiadłam do komputera i zaczęłam z Jolą oglądać ciąg dalszy „Notesu Śmierci”. Potem poszłam oglądać telewizor i znudziło mnie więc spytałam Joli, czy chce obejrzeć drugą część filmu („Death Note – ostatnie nazwisko”). Film mnie i Jolę tak wciągnął że obejrzałyśmy do końca (był podzielony na dwie części – oby dwie po godzinie). Syla nam narzekać żebyśmy zeszły, a ja i tak musiałam się spakować do szkoły. Okazało się już byłam, bo przez święta nie dotykałam torby. Zaczęłam się wygłupiać że mam swojego ”Love Nota”. Na małej różowej kartce napisałam: „4.01.10r. O godzinie 1410 przy megasamie Karol zagaduje Kasie W. i prosi o spacer.”
Fajnie by było jakby się spełniło. Syla dokuczała Baśce i zaczęły się bić, a potem Syla zaczęła jęczeć i takie tam, że przyszedł tata i ją uderzył w głowę i kazał iść spać. Do mnie też poszedł i wyrzucił z pokoju i też kazał iść spać, więc poszłam.

niedziela, 26 lutego 2012

Koniec wolności... szkoło wyperdalaj! Pamiętnik cz. 2

  Ok, dzisia krótko. Muszę lekcje robić - a jeszcze nic nie mam. Cholera.
Zaczyam się zastanawiać, co ja zrobie przez ten tydzień... mam wszystkiego od cholery - sprawdzianów chyba 4. W tym dwa z fizyki. I coś jeszcze, ale już nie pamiętam - MAMO RATUJ! AAaaa...
Muszę coś znaleść na poprawę humoru - szukam szukam szukam... MAM! ALE DOBRE ^^;; TAEMIN:



Urocze! Ale się uśmiałam... uuff!: D Ok, teraz wrzucam ciąg dalszy moich wypocin z 3 gimnazjum, tym razem: "Sylwester 2009/2010" Enjoy ^^
                                                                                                                                                                    

Czwartek – 31.12.09r./Piątek – 1 stycznia 2010r.
Już nowy rok a ja nadal nie mam mojego wymarzonego kalendarza (jest 05.01.10r. – uzupełniam poprzednie dni póki je pamiętam).
A więc (niby nie powinno się tak zaczynać zdania, ale co mi tam). Zanim nadszedł Nowy Rok 2010, był przecież Sylwester! Pierwszy raz spędzałam go poza domem (dokładnie), a bo byłam w tym czasie u rodziny (wuja Jasia, cioci Mirki, Anki, Karoliny i Dawida). Oglądamy filmy u Karoliny w pokoju, od czasu do czasu przełączają na kanały gdzie jest transmisja na żywo z jakiegoś miasta w Polsce. Wciągnął mnie film, który od początku oglądałam razem z Anią pt: ”Johnny English”. Zajefajny i strasznie śmieszny -  Rowan Atkinson to jeden z moich ulubionych aktorów! Kiedy film się skończył zaczęłyśmy oglądać „Jaka to melodia”. Została jaszcze chwila do północy więc w połowie programu wyłączyłam telewizor i zeszłam na dół żeby się ubrać. W kuchni wuja już rozlewał szampana i Piccolo (wiśniowe –cherry). Ja głupia wzięłam soczek wiśniowy, a dziewczyny szampana. Na dworze było strasznie zimno, a nie założyłam rękawiczek więc cała ręka mi się trzęsła i kieliszek też. na dworze już byli sąsiedzi dziewczyn i szykowali się na strzelanie. No i wybiła północ!
Zaczęłyśmy sobie składać życzenia i popijać z kieliszków. Ania powiedziała:
- Ale ten szampan jest niedobry!- i się skrzywiła
- Daj! Zamienimy się, ja mam Piccolo. To jest słodsze – powiedziałam i dałam jej kieliszek, a ona mi szampana. Spróbowała i poznałam od razu ten smak, smakował jak taty wino. Takie kwaskowe, ale dobre – smakowało mi!:
- Od razu lepsze. Tamto było ohydne – powiedziała do mnie Ania,
- A mnie bardziej szampan smakuje, jest pycha! – powiedziałam popijając z kieliszka.
Wtedy Ania wyjęła aparat i powiedziała mi i Karolinie, żebyśmy się ustawiły do zdjęcia. Zrobiła nam zdjęcie, ale nic nie błysło, więc zdjęcie wyszło ciemne bo lampa nie była włączona i zaczęłyśmy grzebać przy aparacie jak ją włączyć! Chwyciłam go i zaczęłam pstrykać zdjęcia petardą sturlanym przez sąsiadów, oraz dziewczyną i sobie. Wznosiłyśmy toasty i życzyłyśmy sobie „Wszystkiego Najlepszego”. Wyszedł wuja i stanął koło sąsiadów, a my sowie robiłyśmy pełno zdjęć. Potem pan Jarek i Geśu (sąsiedzi) zawołali nas żebyśmy przyszły. Chcieli nam złożyć życzenia, ale my miałyśmy już puste kieliszki, więc nam nalali swojego (cały kieliszek każdej) i zaczęli życzyć, całować oraz zderzać się kieliszkami. Potem wróciłyśmy do domu, wstawiłyśmy z Anką zdjęcia na NK i od razu spać, bo coś mnie głowa bolała.
Rano wstałam tak o 11:30 i usiadłam na fotelu, ale ubrać mi się nie chciało. Karolina przyszła do mnie i Anki – wyglądała strasznie: całe włosy miała potargane i chyba była niewyspana. Nagle na dole usłyszałam głos taty! Zerwałam się i zaczęłam się ubierać. Anka nakryła się kołdrą (była chora), a ja już chciałam zejść na dół gdy w drzwiach pojawiła się Sylwia i Jola. W pokoju siedziałyśmy, a Jola powiedziała:
- Tata pojechał coś załatwić u znajomych, a nas zostawił tutaj.
- Ale przyjedzie tutaj? – spytałam.
- Tak, ale jak wszystko załatwi.
Potem zjedliśmy obiad i po ni wuja, ciocia i Dawid pojechali do Jadwigowa, a my zostałyśmy w domu i oglądałyśmy DVD („Jestem na Tak”)! Potem rodzice dziewczyn z Dawidem wrócili i kazali nam iść do kościoła…no więc poszłyśmy. Na dworze jeszcze przed domem jechał samochód z tatą. Pozwiedzałyśmy mu, że musimy iść do kościoła, a on poszedł do domu. Po powrocie jedliśmy kolacje i gadaliśmy. najlepsze było jak tata dogadał Karolinie. Temat zszedł na telefony i Karolina powiedziała:
- Nokie są do dupy!
- Nie wiem, nie próbowałem – powiedział tata, a my w śmiech.
- Nareszcie jej dogadałeś! Tak trzeba było! – powiedział wuja śmiejąc się.
Potem oglądaliśmy wiadomości i zaczęliśmy się zbierać do domu. Pożegnałam się z wszystkimi i poszliśmy do samochodu. W drodze cały czas słuchaliśmy Michaela Jacksona i Boys.

sobota, 25 lutego 2012

Stary pamiętnik część 1

   Siedziałam sobie i znalazłam w mój stary "Pamiętnik", który pisałam w Word-zie. Wspomienia z 3 gimnazjum, takie tam. Będę wrzucałam codziennie jede dzień... nie pamiętam ile ich jest... tak z 12 czy coś! Ok, to macie jeden z nich, pierwszy:
                                                                                                                                                                    

Czwartek - 17 grudnia 2009r.
            Tuż przed ostatnią lekcją na przerwie podeszły do mnie dziewczyny Ania (T) i Daria (O). Zaczęły chichotać i opowiadać mi historie, o tym jak na korytarzu Ania wydarła się…- właściwie nie pamiętam co bo obydwie nadawały jednocześnie i nic z tego nie pamiętam, ja aby też się śmiałam chodź w sumie nie wiem z czego. Pytam się ich:
            - Gdzie idziecie? – bo siedziałam na ławce i już mi się nudziło siedzenie i nic nie robienie, bo przecież uczyć się nie będę! One mi na to:
            - A tak łazimy! – na co ja od razu wstałam i „Idę z wami!”.
Wtedy zaczęły mi wszystko opowiadać, a ja się śmiałam jak głupia - co tam będę! Poszłyśmy na górę o schodach i przez korytarz! Nagle w oddali zobaczyłam klasę Wojtka i od razu szukam gdzie może on być, ale jego nie ma! Poszłyśmy w dół, bo dzwonek zadzwonił więc zaczęłyśmy się kierować w stronę mojej sali (307). Włączyłam sobie na komórce MCHR (My Chemical Romance) „It's Not a Fashion Statement, It's a Deathwish” I zaczęłam pod klasą krążyć, machając lekko głową i tupiąc glanami, gdy w oddali zobaczyłam Wojtka! (11:17) Był jakieś 35m ode mnie (pomiędzy jeszcze kupa ludzi). I zaczęło się: Ja się wychyliłam żeby go lepiej widzieć, a ten idzie z kolegą w czarnym swetrze na rękawach pozwijanych i patrzy się w dal (dzięki okularom lepiej wszystko widziałam). Patrzę, a ten coraz bliżej, gdy tu naglę wylatuje jakaś mała laska (dotychczas myślałam że to koleżanka lub kuzynka) z klasy do Wojtka, zarzuca mu ręce na szyje i go całuje! Odwróciłam się w drugą stronę żeby na niego nie patrzeć, jak będzie koło mnie przechodził. Najlepsze jest to że nic nie poczułam – żadnej przykrości, czy coś w tym stylu. Zrobiło to na mnie takie wrażenie jak to, że każde byle jakie wydarzenie w moim życiu. NIC!
 Po chwili przyszła Eliza i ja do niej:
- No i się porobiło!
            - No widziałam! Tak ją zmierzyłam! – powiedziała
- I co z tego! Ja zero szoku!
Na lekcji praktycznie nie myślałam o tej scenie, tylko ją spisałam na kartkę po kryjomu. Gdy zadzwonił dzwonek na przerwę, poszłam do szatni i gdy otwierałam kłódkę, ja znowu do Eli:
- A ty to widziałaś?
            - No pewnie! Jak szłam… ale zwała!
 Spytałam dla pewności. Zresztą co ja się zamartwiam, przecież jest Karol i tylko on się liczy! Szkoda że go nie było, bo mi się robi smutno jak go nie ma!

                                                                                                                                                                    
   
    A teraz HIT dnia... nie no to jest zajebiste! On wymiata... Przed państwem PIJANY MINHO:

piątek, 24 lutego 2012

It's Friday... fuck' Friday ^^

Z góry przepraszam, że wczorajszy post jest tak nieludzko urwany, ale było strasznie późno, a jak usłyszałam dialog mama-tata:
- Komputer jest włączony? – powiedział ojciec.
- Jest – powiedziała mama
- To jak tam zaraz przyjdę i będzie nadal włączony, to nie wiem co zrobię… - odparł ojciec (jak to dziwnie brzmi). W tej chwili zaczęłam wszystko wyłączać, a Sylwia mnie tylko pośpieszała. I tak właśnie było.
                                                                                                                                                                    

Jestem z siebie duma, bo w końcu moja organizacja osiemnastych urodzin idzie. Wybrałam się z laskami do pizzerii i zapytałyśmy jak to wygląda. Dowiedziałyśmy się między innymi, że:
- rezerwacja nie kosztuje – ucieszyło mnie to.. uff miej kasy do wydania,
- nie możemy wnosić jedzenia „chipsy, paluszki itp.”
- mogę przynieść tort i dostanę nawet talerzyki : )
- spytałam się dyskretnie czy mogę przynieść swoje alko, ok może nie dyskretnie. Poszłam z grubej rury: „A mogę przynieść… o wie pani… flaszkę!” Ta się zaśmiała na całe szczęście, laski leją ze mnie do teraz – facepalm -_-‘’ niestety nie mogę przynieść.
- okazało się jednak, że wódka wcale nie jest tam taka droga – stwierdziłam, że na 1l się skuszę, a co mi tam. Może i BOLSA nie lubię już tak jak kiedyś, (teraz przerzuciłam się na „Gorzką Żołądkową Miętową”) ale co tam alko to alko!
Muszę jeszcze zrobić mały bilans finansowy i wszystko sobie wyliczyć, żeby pasowało… jeżeli chodzi o kasę wolę mieć wszystko poukładane!
                                                                                                                                                                    

Jak nie ucho to powrócił ten cholery… ząb! Jak to nakurwia przez cały dzień. Nienawidzę chodzić do dentysty. Jak słyszę ten dźwięk tego wiertła… bzzzziiitttt… aż mi się słabo robi! Ostatnim razem w wakacje mnie tak bolał, że musiałam jechać i coś z tym zrobić! Powierciła mi i kazała przyjechać po 2 tygodniach… nie przyjechałam. Dzisiaj z tego właśnie zęba wyleciała jakaś mała kuleczka betonu, co spowodowało, że mam teraz wielgaśną dziurę w zębie – przynajmniej tak mi się wydaje, z tego co zbadałam moim językiem!  Wzięłam tabletkę i może trochę pomogło, ale i tak boli… nie miałam ochoty nigdzie iść. Jak mi Pati napisała, że chcę żebym wyszła… uff ciężko będzie. Jeszcze doszła do tego matka, że mam jechać na zakupy! Dajcie mi spokój – pomyślałam sobie wtedy – chcę tylko sobie poleżeć.
                                                                                                                                                                    

     W końcu i tak pojechałam na zakupy i do Pati, a potem z nią i Ewcią na „łajzy”… wróciłam zmęczona. cholera miałam napisać laską SMS, że doszłam do chaty! Zapomniałam.
Co do zakupów, kupiłam sobie dwie pary jeansów i jedną tunikę na 8nastkę. Dzisiaj chyba jest ostatni dzień wolności, bo od jutra trzeba sobie do szkoły wszystko ogarnąć… nie chcę mi się. Jeszcze się dowiedziałam jednej smutnej rzeczy, a mianowicie:
*chlip chlip* to smutę... szkoda! Nie mają już pomysłów, a za mangą muszą trochę poczekać. Prawdopodobie, i podkreślam, prawdopodobie.. wróci za kilka lat. No nic, może naczę Naruto oglądać, albo Dragon Ball, lub One Piece (to jest dopiero hardkor, ma przeszło 500 odcinków jeżeli dobrze pamiętam). Zawsze mam też dramy i ine seriale amerykańskie! ^^ Ale i tak smutno : <
                                                                                                                                                                    

To tyle na dziś, już późno i wole zakoczyć wpis normalnie. A tu trochę humoru na zakończenie... MOCNE ^^ Dzieci reagują na: K-pop PAPAPA ^^

czwartek, 23 lutego 2012

Twitter ^^ Ćwir Ćwir ^^

Heloł : >

Wiem wiem, że dawno mnie nie było, ale nie miałam głowy do pisania ostatnimi czasy! : C
Jeżeli ktoś ma twitter'a, może śledzić co tam piszę... krótkie notki... takie tam : D
To mój twitter: horeaniec_kasia
A chuj... może komuś się spodoba!
                                                                                                                                                                    

Tak więc dzisiaj byłam na spdkaniu klasowym z klasą z gimnazjum... pojawiło się tak 10 osób + pani Maria + ja! Strasznie mnie wczoraj ząb bolał (APAAAAAAA~~), a dzisiaj ucho.
Nie wiem, ale mam strasznie wrażliwę uszy... mam świetny słuch, ale jeśli chodzi o wrażliwość to wystarczy, że je zawieje i już.. BUM... nakurwia jak oszalałe!
Siedziałam tak i staram się jakoś nie poznać o sobie, że jestem cholernie zmęczona, bo w nocy najadłam się słodkiego i nie mogłam spać tak do 1:30 słiit! Już nigdy nie jem tyle słodkiego po 18... 6 krówek i tych malinek zajebistych.. o czekajcie zaraz znajdę jakie ^^...


One są superrr~. Na Joli szawce w pudełku plastkiowym jest taki woreczek wypełniony nimi.. może z 1 kg było ^^ omnomnom : D A co tam zjem sobie tak... z 6 nikogo nie ma : D Yyyy, ale one pachną! Nie ma różnicy czy zjesz czarną, czy różwoą lub zieloną - cuier to cukier ^^
Tjaa nie ma to jak wpiepszać słodkie (tak jak wczoraj) kiedy boli cię ząb : P
                                                                                                                                                                    


W sobotę była powtórka z walentynek, ale tym razem Patryjca wypiła wszystko i Szymon też... Julia nic nie piła tylko żuliła jak to ona ^^ Laski (Ewcia i Polina) postawiły na "wino ruskie... to znaczy szampan" - wtopęcja w sklepie monopolowym - JEST ^^ Ewcia Brawo ^^

Po wypiciu tego "wina musującego" miały w końcu obalić swojego Bolsa, ale i tak tego nie zrobiły.
Julia poznała swojego.. BRUDA! Nie powiem, ale cieszyła się jak dziecko! Jestem ciekawa jakby zobaczyła Tabalugę (Mikołaja). Brud to może nie jest zbyt miła ksywa, ale jak uważa Julia "On jest taki brudny jak na rockman'a" - LOL : D
Zaliczyłam z Pati glebę, co się okazało, że miała wielkiego siniaka na nodze! A raczej ma..uuu : <
Chyba to tyle, poza tym, że MŁA (ja) założyłam na tę wyprawę moje piękne koreczki... nie ma co prawda śniegu, ale nie da się pić w miejscu publicznym gdzie mieszkają ludzie, więc chodzimy do miejsc publicznych gdzie nie ma ludzi i jest ciemno... nad jezioro! Tam spędziłam 2/3 wakacji : D Plac zabaw był do naszej dyspozycji, ale jak to nad jeziorem jest plaza, co wiąże się z tym, że jest i piasek... mokry! Wielkie błocko krótko mówiąc! Yyyy... moje butki wręcz krzyczały by je tam zanieść ^^ Nie muszę mówić jak wyglądały po przeprawach w piachu i po upadku... OK, dzięki : D
                                                                                                                                                                    

Obejrzałam już Czystą Krew do kaońca - znaczy się do końca 3 sezonu! Hymm po feriach zacznę 4 teraz niee <tutututu>
A, no i w końcu obejrzłam SKINS 6 - Jupi! Mam 4 odcinki za sobą ^^ Rich - esteś zajebisty, beczałam jak dziecko! *chlip chlip*

sobota, 18 lutego 2012

...

Ktoś usunął mi z kompa moje wszystkie obrazki z... wadomo z kim!
Wiem kto.. i zabiję!


Ok, może nie zabiję... ale coś zrobę! Spytam się Tomka czy maczał w tym palcę!
Jestem zła... dziękuję!
DOBRANOC! ;/

wtorek, 14 lutego 2012

Walentynki kurwa kochajmy się SARANHAE :D

Witajcie kochani,
Właśnie niedawno wróciłam do domu z niełej posiadówy... łaziliśmy z laskami i z Szymonem po mieście... zaliczyliśmuy 3 lokale. Wypadało by coś wypić dzisiaj... jako singiel od 18 lat musiałam suę napić... tak wię piszę wam powieć że jestem oficjalnie najebana :d
Miło mi :d chuj tam że ledwo piszę. jakoś mnie to nie stresuje ... będzię gorzej jak jutro to przeczytam... ale zawsze lepiej pisać na żywioł :d Jak narazie nik się nie zczaił w domu że mam za sobą 0, 2 wódki gorzkiej żoł.ądkowej miętoej... grzej  jak choler ni i mam buraka na twarzy :d
Wisze sobę na face i z laskami z Shinee Family :d Pozdrawiam was gorąco z Grajdoła :d
Kochgamwass i tą jebaną Ulę która siedzi w kinie z z lezbą :d
Miłość kiopi z naś  <3 serca was rozpalają... pamiętajcie
Serce jest żeby kochać a węgiel z CO2 spala się i rozpala ogień miłości Ld
SARANIE MUKI CIOE L:D No Lucyger
Miętow rządzu :d
Kasia oxoxox Bambęr wszystkiego najlepszego,. wiedz że cię kochcam już od 3 lat :d


Coś zajebistego na koniec dnia :d Ale ja idch kocham :Ld Saranche muki cie... ajśteru i ti jamo i IŚ LIBE DYŚ :d

niedziela, 12 lutego 2012

Ferie i 2NE1 '.'

Hej >.<

Ewidentnie mi się nudzi… miałam wyjść na dwór,  żeby pojeździć sobie na łyżwach, ale mi się ode chciało.Co ważniejesze, mam w końcu to na co czekałam całe miesiące:
FERIE ^^
Usiadłam i mam spokój, bo Jola sobie pojechała i nie sapie mi, żeby zeszła z komputera! Ale net tak muli, że nie wyrobie… ściągam teraz piosenkę G Dragon’a – Heartbreaker – nie wiem, ale ściąga się tak wolno, że jak będę chciała włączyć True Blood, żeby zaczęło się pobierać to chyba tu zasnę zanim się ściągnie! T.T
Dzisiaj trochę pieczenia… zrobiłam faworki (chruściki) – PYCHA! ^^
Jebłam sobie paznokcie na czarno – LOL ^^ i zrobiłam „kawaii” kiteczki!


A wracając do GD – to się śmieje, że wygląda jak Sylwia! Na serio, jest do niego bardzo podobna ^^ A on jest świetny i ta piosenka też… jak znajdę czas, może juto, to ściągnę sobie jego więcej piosenek! Jak na razie mam tylko dwie jak on śpiewa z T.O.P. i pare w płytach BIG BANG – genialne! 

                                                                                                                                                                    

GD wymiata, ale wczorajszy dzień i dzisiejszy poświęciłam wysłuchiwaniu twórczości zespołu 2NE1 – co dziwne, jest on żeńską grupą ^^ A to nowość!


Te laski są zajebiste. Nie bardzo przepadam za żeńskiemi grupami w k-popie, i w ogóle w azjatyckich zespołach, ale one mi się bardzo spodobały. Mam na komórce ich wszystkie albumy - przesłuchałam je i są genialne! Bardzo chwytliwe piosenki, ciekawy teks, bit jest MEGA! 
Jak narazie wydały 2 mini albumy i jeden duży, no i do tego weszła jeszcze płyta japońska, ale jak posłuchałam fragment "Go Away" w wesji japońskiej, aż mi się niedobrze zrobiło, no nie powiem, ale super to nie byłoo ^^
W sumie jak poznawałam te wszystkie zespoły z k-pop'u to nie słuchałma nigdy ich posenek. Jak skupiłam się na jakimś zespole to patrzyłam tylko wszystko związane z nim... a inne kojarzyłam tylko z nazwy np. 
Trochę śmiesznę, bo dziewczyny poznałam dokładnie w ten sam sposób co BEAST (B2ST), czyli przez SHINee! A włściwie, filmiki w których chłopacy są w radiu. Jeżeli chodzi o laski to zaintyrygował mnie ten filmik:


Key jest świetny. Tak mnie rozbawił tą pisenką, że musiałam sprawdzić kto ją śpiewa, a moment kiedy śpiewa:

"All you do is act a fool
 You ain’t shi.t without your crew"

ZAJEBISTY! Ale moją uwagę przykuła także wokalistka która to śpiewała - CL! Ona jest niesamowita! Jak ona śpiewa. Chyba już wrzuciałam kiedyś piosenkę "Go Away" do jednego postu, to mażna tam zobaczyć, całą piosenkę! Z tego co widziałam w necie to zespół współpracuje z Will.I.Am i mają razem nagrać album czy coś takiego!
Jak patrzyłam na ich teledyski, to trzeba przyznać że są bardzo wypasione. Jak na tak mało pisenek - mają aż 23 teledyski, w czym 4 japonskie wersje i 1 angielska! Masakra. potem poszperałam trochę więcej i dowiedziałam się, że 2NE1 i BIG BANG są z tej same wytwórni - YGEntertainment!
BIG BANG też ma wypasione teledyski, a każdy z ich wokalistów ma solowe pisenki i albumy!
Dziewczyny istnieją dopiero od 2009, a już tyle mają za sobą. Przed chwilą sprawdziłam ile one mają lat:
- BOM rocznik '84 - 27 lat
- DARA rocznik '84 - 27 lat
- CL rcznik '91 - 20 lat
i do mnie zaskoczyło - MINZY rocznik '94 - 18 lat
Masakra, aż mnie ździwiło, że ona jest w moim wielku... a wygląda dość staro tak na wielk CL! Ale ta różnica między Minzy, a Bom lub Dara - aż 10 LAT - WOW!
Ale i tak je podziwiam i jak narazie są moją ulubioną i jedyną grupą żeńską! ^^
A tu jedna z piosenek, która mi się strasznieeee podoba ; ) Aż chcę się śpiewać:

"I think I’m ugly
And nobody wants to love me
Just like her I wanna be pretty
I wanna be pretty
Don’t lie to my face tellin’
me I’m pretty

I think I’m ugly
And nobody wants to love me
Just like her I wanna be pretty
I wanna be pretty
Don’t lie to my face cuz I know
I’m ugly"

czwartek, 9 lutego 2012

Prawo jest chore!! I do tego ten... ŚNIEG! ;/

Nie ma czasu dzisiaj... muszę się PRAWA UCZYĆ! : [

NIE CHCĘ!!! *chlip chlip*

                                                                                                                                                                    

Pati! Oglądaj "It's alright daddy's daughter", chodźby dla takich momentów:


Albo dla Niego:

Pomyśl^^
                                                                                                                                                                    


Spadł u mnie śnieg!! A ja nienawidzę śniegu! Brrr...
Jecze się o mało co nie spóźniłam do szkoły, jak szłam to droga do miasta wyglądała tak:


Cudne.. a widzcie to pole po prawej? No to waśnie przez to pole musiałam kicać, żeby zdążyć na autobus... w moich butach! ^^ Korki 8-9 cm! NICE! Myślałam że sobie nogi połamie! Odcinek drogi 2 km pokonałam w... 56 - 36 = 20 min. To jes mało.. sprubujcie sobie iść w takich butach i na oblodzonym bruku... i jeszcze było zimno, że chujjj~! Ale przyszłam na czas, tylko autobus się spóźnił -_- dzięki BOGU! Moje buty wyglądały tak! ^^


To koniec tej strasznej historii! Dziękuję, Dobranoc!
NIE UMIEM NA PRAWO! KURWA! 'ㅂ'

środa, 8 lutego 2012

Do szkoły czas... ONEW ^^

O hej ^^

              Ciężko mi było dzisiaj wstać… po takiej przerwie, kiedy wstawało się tak o 10:00, nagła pobudka o 7:00 to nic fajnego! Jeszcze ta pogoda – w tym kraju tak niska temperatura powinna być zakazana! O tak! A i hurhlica mnie dopadła  -_-
                Miło było wrócić do szkoły, zwłaszcza kiedy możesz podejść do nauczyciela i powiedzieć, że nie było cię tydzień czasu i nie piszesz kartkówki z geografii! *keke* Biedna Pati, taki się cieszyła na ten szczęśliwy numerek… a jak jej pani powiedziała, że z „dopkiem” to może sobie pomarzyć o szczęśliwym – już tak nie kicała :/ - no cóż „life is brutal”
                W sumie dzisiaj były totalne luzy… nic kompletnie nie pisałam. Gorzej będzie w piątek – 4 godziny z Ulką i język niemiecki – lovly! SROWLI!!
                Jula mnie przeprosiła – w sumie takie sobie przeprosiny, ona w sumie nie umie przepraszać…. suche były! No ale niech jej będzie, i tak mi się nie chciało na nią boczyć!  x D
                Co do obrażania „Koreańców” to nie zmieniło się nic – w sumie zwisa mnie to, już się jakoś uodporniłam, mam to samo w chacie więc zwisa mi! Ale jest pewna granic smaku – jeśli ktoś ją przekroczy, ma krótko… przesrane! ^^
                Dzisiaj, od razu jak wróciłam… poszłam do telewizora z penem… muszę nadrobić True Blood’a…. Skończyłam już 2 sezon! Jupi! I mam już za sobą 1 odcinek 3 sezonu! Jutro lecę dalej ^^
                                                                                                                                                                    

Nie wiem czy będę miała czas po feriach tak pisać, co dzień! Może przerzucę się na pisanie tak co 3 dni! Będę pisała bardziej obszernie, nie tak chaotycznie i na odpieprz! Może pojawią się jakieś konkretne wpisy, a nie tylko z mojego nudnego życia! ; P Mam nadzieje, że tak zrobię!
Lubię pisać o pierdach, ale już się tak uzależniłam, że czasem to pisanie postu nie sprawia mi takiej frajdy jak kiedyś, tylko „muszę to napisać i będę miała spokój”! A nie o to mi chodziło ^^
Zobaczymy, mam nadzieję, że w ferie będę miała co opisywać! ^^                                               

    A teraz trochę humoru dla… FANÓW SHINEE! ^^


Jak widomo nasze Szajniaki są w Francji… lecz bez lidera!


                                          Co mogło się stać naszemu Onew?

No właśni... Sam nie wiem?
                                  Jak to on… złapał kontuzję i zwichnął kostkę!

Aaa... rozumiem!
      Biedaczek! Ale w sumie nie ma co się dziwić… Onew w sumie przewraca się cały czas!

Tiiiaaa... tu też masz racje!
                                                  Nasz Onew Condition!
W telewizji:




Na scenie:



No ale to jest Mega! ^^


No ale, biedak jest teraz na siebie zły, pewnie!

Nie zabawne!
Nie martw się Słoneczko.. my cię Kochamy! Nie ważne gdzie jesteś!

I ja was <3
Wracaj szybko do zdrowia! Trzymamy kciuki!^^



                                                            HWAITING!
                                                        
To tyle na dziś… muszę przepisać lekcje i nauczyć się na rachunkowość ; [
Ale na pocieszenie mam coś fajnego! Ponieważ dziewczyny mają teraz fazę na piosenkę: „Z
MASŁEEEMMM~~” i  „CHLEB!”, ja mam coś od siebie.
Pamiętam jak się śmiały kiedy i powiedziałam, że np.:
- w „Lucifer” słychać  „Nalej mu tu kawy Damian”
- w „Ring Ding Dong” jest „Bejjjbeee! Najebany budyń w niego wejdęę!”
To teraz mam nowość, piosenkę „Jojo” = „Dżodżo”
Nie muszę pisać co tam słychać – same przeczytacie! ^^ LOL


P.S. POZDROWIENIA DLA EWELINY! ^^

wtorek, 7 lutego 2012

Spokojnie... I'm alive ^^

Hej ^^

Spokojnie, mam dostęp do komputera, ale nie mam czasu pisać. Jak nie oglądam "Czysta krew", to teraz np. przepisuje lekcje.
Niestety, albo stety jutro wyruszam do szkoły! Po takiej przerwie czekają mnie niespodzianki - sprawdzian z chemii np! ; D
Cudowine ^^
Co do serialu... jak na razie zostało mi 2 ostatnie odcinki 2 sezonu - oglądam go nie sama ale z Basią (odna ma 7 lat). Oby dwie jestśmy zakochane w Eric'u! On jest zabójczy ^^
Musze się streszczaś bo chcę szybko skończyć i iść oglądać, jeśli dam radę dzisiaj - o zgrozo jeszcze nic dzsiaj nie obejrzałam! ; <
Poleciałam po lekcje do Pati, dowiedziałam się trochę co w szkole, zjdłam trochę kalorii i pośmiałam się. Pati jest zachwycona, że oglądam "Czystą". Będziemy miały o czym gadać, jak dojadę do końca 4 sezonu ^^
Jak wyszłam na ten zimny dwór po tygodniu siedzenia w domu, myślałam że tam zamarzne po paru krokach. Jeszczę całą droge do domu musiałam iść z buta... nik mnie nie podwiózł : ( Nie było super... ale włączyłam sobię muzę na słuchawkach i od razu się rozgrzałam... Shinee ^^
Teraz Shinee jest we Francju, na występię - uuu jak ja bym chciała tam jechać ; (
Chłopaki... HWAITING!! ^^
Nie długo musze iść spać... nie cieszę sie, bo u mnie w pokoju jest taka piździca, że muszę spać w śpiworze i kołdrze... ma w pokoju 17 stopnii! Zamarzam tam : (
Ok, tyle na dziś... chciałam dać znak życia ^^
xoxoxoxo
ONEW przyleć do Francji PLISSS~ ^^

niedziela, 5 lutego 2012

TRUE BLOOD *.* i mój Shawol ^^

Ohayo ; )

Dzisiaj będzie krótko co do tego co robię:
Obejrzałam już cały sezon „Czystej krwi” – rewelacja! Odjechany serial… gdybym nie musiała latać do matki za każdym razem kiedy mnie wołała, to byle co już bym miała go parę dni temu za sobą ^^ Obejrzałam już 1 odcinek 2 sezonu  -  też niestety musiałam skończyć oglądać, bo inni też chcą przed telewizorem usiąść… no nic jak nie mam „Pamiętników” do oglądania to będę to oglądała! A właśnie jeszcze „Bleach” muszę nadrobić – tyle do oglądania, a czasu mało : < Eric jest zajebisty ^^



Już nie mogę się doczekać, jak zobaczę Erica w krótkich włosach! Ipp~ ; ] Jak narazie jest w takich

                                                                                                                                                                    


Dostałam misia od Krzysia.. przywiózł go ze sobą kiedy był w szpitalu! Nazwałam go: SHAWOL!



Czemu Shawol? Zgadnijcie, może niektórzy wiedza co to oznacza, a jak nie to musicie samodzielnie sprawdzić ^^ I co z tego że jestem za stara na misie, ale on jest uroczy i mały ^^
Po za tym ja sama jestem SHAWOL ^^

^^
                                                                                                                                                                    

U nas za oknem piździca, jezioro zamarło i Syla z Tomkiem jeżdżą na łyżwach... ja też chcę ; <
A ja musze siedzieć w domu, mięrzę Krzysiowi cukier... sama sobie zmierzyłam, mam w normie!
Cos mi się wydaję, że jutro tez nie idę do szkoły - no nic i tak lekcji nie mam, a zdrowa nie jestem! Chdzę cały dzień w czapce, która jest na zdjęciu wyżej - Shawol na niej siedzi! ^^
Zarejestrowałam się na stronie z dekoracjami do pieczenia - musze być żeby kupić co potzrebuję na mojego torta 18-tkowego!
Chciałabym napisać więcej, ale nie będę bez końca siedziała... bo potem mi wygadują że nic nie robię tylko Koreańcami się jaram.. bla bla bla ; P

Także, Sajonara! ^^ Idę na jakiś film ; ] a lepiej jeśli na Czystą... młahaha v-v

sobota, 4 lutego 2012

M jak miło, że hoho ^^

Dobry wieczór  ; ]

                Mam za sobą BURZĘ… było wiele piorunów. Ja na całe szczęście w niej nie brałam udziału, stałam z boku, lecz cały temat dotyczył mnie. Ojciec nie wytrzymał i wrzeszczał na wszystko co się rusza.. ja siedziałam w inny pokoju! Na san pierw poszła Sylwia.. popłakała się ze strachu, potem Tomek, który nie wytrzymał i postawił się ojcu… ale i tak został skrzyczany, że jest za mądry i robi z siebie dorosłego. Potem Jola zaczęła na starszych krzyczeć… no i tez się skończyło płaczem.
Przykro mi że ojciec je może do tego podejść jak normalny człowiek tylko się czepia szczegółów, czegoś co jego córkę pasjonuje. Pasji się nie wybiera, ale on najchętniej by chyba chciał, żeby się… no nie wiem, dzierganiem zajęła chyba! Na serio mi przykro… nie wiem, ale mi się wydaje, że jak dzieciaki innych rodziców coś lubią.. to chyba z tego powodu nie dostają takiego opieprzu jak ja… oczywiście doszło do tego nocna dyskusja rodziców i od 6 do 9 rana kiedy budziłam się słyszałam tylko moje imię – zostawię to bez komentarza.
Dzisiaj udajemy, jakby się nic nie stało – nawet się spytałam matki czy mam karę na kompa – jak w pewnym momencie przestanę pisać to wiedzcie, że to SIŁA WYŻSZA!
Jak jeszcze będzie jakieś spięcie to napiszę! keke ^^
                                                                                                                                                                    

Co do Ulki, sprawa skończyła się nieciekawie:
Jeden ojciec się sprzeciwił i powiedział, że ma być okres próbny… Ulka na godz. wych. robi nam jakieś głupie pisanie regulaminu szkoły czy coś tam, i kazała nam się podzielić na grupy.. losując. Potem każdej grupie kazała zrobić prezentacje czy coś tam na dany temat jak: zdrowy tryb życia, narkotyki i leki itp… mojej grupie trafił się Alkohol.. pisałam o tym chyba już!
Poza tym wykurwia nam niezłe sprawdziany i kartkówki! Kochana ULKA!
                                                                                                                                                                    

Dzisiaj nie mam weny jestem zajęta pisaniem z Szajniakami! : D
PA ^^

piątek, 3 lutego 2012

Moc tkwi w MUZYCE! ^^

Cześć ^^

Tak, nadal jestem chora – nic nowego. Może jakbym chodziła do szkoły pisałabym coś ciekawszego, a tak… osoby które te moje wypociny czytają, jak widzą tych Koreańczyków, to aż i im się słabo robi, co nie? Kto jak woli, ja im nie każde tego klikać! Ja klikam i nie jestem jako tako chora… no nie w sumie jestem chora, ale nie w tym rzecz! Zazwyczaj jak pisze potem nie czytam tego co napisałam, to nie szkoła więc nie martwię się o składnie czy co tam! Czasem pisze to co mi na język przyniesie ślina.
W szkole teraz dużo się dzieje, nasza wychowawczyni pewnie szarżuje nas jak nie wiem. Odkąd wywołaliśmy z nią wojnę – w sumie jej wina, trampkowy pustak, nie jest lekko.
                                                                                                                                                                    

Ja osobiście jej nienawidzę od października, czy jakoś tak 2010. W sumie sam początek 1 klasy technikum. Miło, co nie? Nie ma to jak na samym początku szkoły drzeć koty z wychowawcą. Z resztą nie zależało mi nigdy jakoś na bliskich kontaktach z nauczycielami… nie, nie mam na myśli tu żadnych podtekstów! I co z tego że jest młoda, no nie tu już przegięłam, ona nie jest młoda! Jest po 30 – stara panna i do tego jebnięta! Rodzice mnie uczyli, że mam nie mówić na nauczyciela że jest głupi, ale tutaj nie ma na nią innego określenia! Co z niej za nauczyciel skoro w tym wieku, ślini się na uczniów, podlatuje do nich z psychicznym śmiechem i rzuca się na szyję – HELOŁ?? To jeszcze nic – z nią jest na serio coś nie „halo”, szkoda że reszta klasy dopiero niedawno to zauważyła i wtedy zdecydowali się ją usunąć! Wiadomo, że zawsze znajdzie się ktoś kto liże dupę nauczycielowi –tak zwane pieski! My też takie mamy – uuu było źle jak wszystko wyszczekały swojej pani! Sprawa ze zmianą poszła dość gładko: petycja, zbieranie podpisów, gadanie z innymi nauczycielami, gadanie z panią pedagog, psycholog i doszło do zebrania z rodzicami – na szczęście rodzice byli doinformowani co do tej sprawy jaka zachodzi w klasie, co niektórzy, co dziwne to nie było tylko zebranie z rodzicami, ale pojawili się także uczniowie – każdy z obsadą! Ja poszłam z ojcem! LOL : D
Na początku, Ulka (bo tak ma na imię ten pustak) powiedziała, że mamy wyjść z klasy i poczekać w ciszy na zewnątrz! Poszliśmy sobie, ale cicho nie byliśmy. Pamiętam jak tata mi potem powiedział co powiedziała do nich: „I takie są państwa dzieci. Kazałam im być cicho i co robią?”! Z tego co potem się dowiedziałam, kiedy z nimi rozmawiała, czego ona tam o sobie dobrego nie powiedziała: że to nie jest jej wina, ona robi wszystko dobrze, ona organizuje, ona pomaga, a my się nie uczymy! BLA, BLA, BLA!
Byli oczywiście rodzice, którzy cisnęli jej ostro, mój ojciec nic nie gadał, nawet by nie zdążył wziąć oddechu by już go stłamsiła swoim paplaniem!
Co się stało dalej – o tym później! ; ]
                                                                                                                                                                    

Do domu wrócił nasz choruszek – Krzysiek! W sumie w szpitalu przesiedział dobre 10 dni! Teraz się będzie dało wokół niego zamieszanie! Przy okazji też Jola przyjechała!Wczoraj wieczorem przesłuchałam płytę SHINee z koncertu: Mega! O północy zaczęłam wywijać rękoma do układu Lucifer’a! Mega!


Dzisiaj miałam świetny humor …. cudowny! Rozkręciłam sobie regulator w kinie domowym prawie na full i zapuściłam muzę! Aż dziwne, że nie miałam ochoty na żadną azjatycka muzę – po wczorajszej nocy może! Telefonu nie miałam – matka pożyczyła, z radia leciał sam chłam! A jak tu sprzątać i gotować bez dobrej muzyki!? No nie da się – na szczęście miałam mojego pena z multum muzy! KLIK, KLIK, KLIK i poleciało – na san pierw Breaking Benjamin! \m/
Uwielbiam ich! Włączyłam sobie jeden z ich albumów, mój ulubiony przy okazji: „Phopia”! – Rewelacja! ^^
Jednak ulubiona piosenka to „Away” z albumu „We are not alone”!
Jak mi ktoś powie, że grają wszystko na jedno kopyto, to zabije! Ciekawe czy są tac mądrzy i umieją lepiej zagrać! ; /
A oto ONA:


Ktoś napisał kiedyś na YT komentarz do tego klipu, że „Prawdziwy fan ogląda to w 240p” HAHA! Dobre!

Na obiadek poszedł nie kto inny ale drugi zespół na mojej liście muzycznej – NICKELBACK!
Tu nie umiem wybrać który album lubię najbardziej, a który mniej – wszystkie są zajebiste! Ale dzisiaj górowało „Animals” – ja osobiście rozkręciłam to nagłaśniaj jak się dało, kiedy w tym samym czasie Asia i Basia oglądały bajeczki na Disney Junior! Kiedyś znalazłam tego kolesia, i nie mogę przestać go słuchać i oglądać – jak on wymiata! Też tak chcę, i będę – zobaczycie!


Ktoś też napisał fajowy komentarz bod tym filmikiem: „To jest jak seks dla moich uszu!” ^^

I na koniec wisienka na deserze – MUSE! Który na mojej liście plasuje się na 5 miejscu! Tu podobnie jak u Nickelback’a, ale widomo że te nowsze albumy są lepsze niż poprzednie – ja lubię te po środku! A piosenka to bez wątpienia ta która przewodziła moje zeszłoroczne urodziny, jest tak zajebista, że musicie jej posłuchać! Co dziwne jak ich słuchałam przyszła Baśka i zaczęła mi mówić że ona wie kto to śpiewa: „Ten pan jest wysoki i ma czarne włosy”, co tam może i prawda, ale i tak nie wie o kim mówi, a ona „Teraz ma czarne, ale w jednym teledysku miał czerwone” – powiedziała 7-latka! BRAWA DLA NIEJ! Kopara mi opadła LOL!
A oto piosenka: Jezu, jak ja ją KOCHAM!!!! <3


CUDNA!! Co nie!?? ; D Jak nie… to wyperdalać!!!

Moja lista zespołów jest obszerna, ostatnio oczywiście przewróciła się do góry nogami przez k-pop! Ale jako tako czołówka, stoi na swoich miejscach: czyli 1, 2, 3 miejsce! Co do 2 miejsca wiecie że to Nickelback, a pierwsze i trzecie – dowiecie się później!
P.S. SHINee jest na  4 : D <lol321>
                                                                                                                                                                    

To tyle na dziś, chciałabym sobie obejrzeć „Czystą krew”, ale chyba już mi się nie uda! : C Dzisiaj były aby 2 odcinki : <
Idę bo mnie zaraz wywalą! Baj! : )