Postanowiłam w końcu napisać. Nie było mnie u szmat czasu, a to przez wiele rzeczy. Taka jakoś zabiegana jestem i w rodzinie też źle. Z ojcem jest słabo. Już drugi raz trafił do szpitala i jest coraz gorzej. Miał już 4 udar, a teraz zaczyna drętwieć i nie może chodzić. tylko wózek inwalidzki. Nie mam siły o tym gadać. Muszę się tylko modlić, a wy ze mną i wspierać mamę, bo ona cierpi najbardziej.
Tyle zarabiałam kasy i już mi nic nie zostało. Miałam takie plany, a spłukałam się o wiele za wcześnie. nie miałam takiego zamiaru, ale jakoś wyszło. Żeby nie było... wszystkiego nie przepiłam, jak w zeszłym roku. Wydałam na bilet, jak wiadomo i na kosmetyki. Ale na piwko i inne przyjemności też się wydało. Jak człowiek policzy ile w te wakacje zjadł lodów ze swojej kieszeni to się nie ma co dziwić. Miałam wesprzeć event dotyczący wpłacenia kasy do polskiego fanklubu SHINee (Replay Team) na urodzinowy prezent dla Key w jego 21 urodziny, ale już się zdążyłam zbańczyć z całej kasy. Cholera... A tak bardzo chciałam wziąść udział w jego pierwszej serii. Ijaaa... : <
Pracy na sierpień niestety nie znalazłam, i to chyba jest powodem mojego kryzysu gospodarczego. Chciałam odwiedzić pare miast kiedy były meeting fanów k-pop'u, i ani razu nie ruszyłam dupy z grajdoła. Na wakacje też nigdzie nie pojechała - znowu. Takie życie chyba. pozostaje mi tylko chodzić do roboty na pole. Ale mam plan na kolejny rok i mam nadzieję, że się uda go wypalić. Już powiedziałam mamie, że we wrześniu jak będzie robota na fasoli - jesienne zbiory - to wole iść tam, niż do szkoły.
tegoroczne wakacje też nie mają w ogóle wspólnego z odchudzanie, a wręcz przeciwnie - przyjebało mi się jak cholera. Teraz jak zacznie się szkoła za tydzień to jadę z dietą i nie ma zmiłuj. Człowiek sobie za dużo pozwoli i masz babo placek z brzucha. A alkohol też tuczy...
Co do wakacyjnych imprez to było ich dużo: 2 grille u Pati, u Eweliny, u Szymona, u Kasi, na imprezie w sali pt: "Hipsta Party" - ubraliśmy się na hipstersko, i innych nie pamiętam, albo nie było. Nie wiem sama. Teraz ostatnio była impreza urodzinowa Kasi. Nasza Katarzyna obchodziła 18 urodziny i z tej okazji upiekłam na jej życzenie tort tęczowy, ale bardziej ulepszony. jak się wam podoba, wersja z wafelkami od loda.
Śliczny, prawda? Mnie się strasznie podoba i mam nadzieję, że dalej będę się rozwijać w tym kierunku. Jestem dumna z tego dzieła i cieszę się, że podobał się naszej solenizantce. I wszystkim smakował. Co mnie najbardziej rozśmieszyło podczas jego robienia, to jak Asia (moja najmłodsza siostra) próbowała każdego koloru ciasta i mówiła, że smakują inaczej... hahahaha : >
Co do imprezy to bardzo się udała, chociaż jako jedyna rzygałam i zasnęłam pierwsza. Ale prawie wszyscy byli mega pijani i zasnęli. Było epicko - dwie działki jednego dnia. Rano kac gigantus. : >
Zachęcam fanów k-pop'u do czytania mojego bloga "Mój Świat Korei" - kimchi-land-korea.blogspot.com. Z dwóch blogów, on wypalił i staram się go na bieżąco uzupełniać, bo to mi sprawia mega frajdę. Będę wdzięczna za komentarze i w ogóle za cokolwiek.
Więcej nie wiem co napisać. Jak na razie mam zamiar iść oglądać dramę i spać. Do szkoły mi się nie chcę. A co do mojego pieska Rogera, to ma się dobrze : > Pozdrawiam.. Rafff
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
niedziela, 15 lipca 2012
Ja kobieta pracująca! "_"
Już myślałam, że nie będę miała roboty w ten poniedziałek, ale jednak okazała się że fasola wciąż trwa. W piątek zajechałam z dziewczynami po 6:00, bo nasz budzik Jola zaspała i wleciała mi do pokoju o 5:48. Zajechałyśmy na gospodarstwo o 6:20 i już wszyscy rwali. byłam zła na siebie, bo w 15 minut można spokojnie narwać 1 wiadro. Jak w końcu zaczęłam rwać to okazało się, że nic tam prawie nie ma. Szłam i szłam, a w wiaderku było pusto. Babka nie zapisywała nam liczby wiader, ale kazała sobie liczyć w głowie. Już miałam nam dać godzinówki (ona robi tak, że młodzi mają na wiadra, a starsi mają na godziny 7 złoty. W tym przypadku wiaderko kosztuje z czubkiem 2,40), ale na końcu rajki (rządek) pojawiły się takie piękne krzaczki fasoli, że chwila i już było pełne. O godzinie 9:07 miałam już 9 wiaderek, a biorąc to pod uwagę, że się jeszcze spóźniłyśmy to dużo. Jak wróciłyśmy po przerwie, to szefowa jednak się zdecydowała zapisywać nam wiaderka. I tym sposobem zebrałam tego dnia swoją rekordową liczbę wiader... 20!!^^
Sama Jola zebrała 18, a ja aż tyle i zarobiłam sobie 48 złoty. Za rok jednak rezygnuję z tej roboty u niej i idę na fasolę do Julii. Tam jednak się bardziej opłaca, chociaż jest bardzo hardkorowo. Tutaj naginam 6 godzin, a tam 8 godzin, no i jest tam kawał drogi. Przydało by się tam jeździć jakimś skuterem czy coś. No ale w tydzień można zarobić 300 złoty, a w sezonie ponad tysiąc!!O__o Tak więc robota na lipiec to fasola, a w sierpniu trzeba się gdzieś zatrudnić. Zresztą zobaczymy jak będzie, wszystko może się jeszcze zmienić.
Jutro lecę i tak do roboty, ale tym razem sama. Babka zadzwoniła, że ma przyjść jedna osoba i stwierdziłam, że ja chcę, bo Jola niedługo zacznie praktyki i będzie miała normalną pensję i poza tym pracowała parę razy więcej na fasoli niż jak. Po moim wielkim wydatku, którym jest bilet na koncert MUSE, trzeba uzupełnić kasę w portfelu. Wczoraj też mój portfel się skurczył :<<<
Miałam wypad z laskami i zamówiłyśmy sobie pizze i wyszło 3 złote za 2 kawałki Margarity. I doszło jeszcze do tego piwko z 6 złoty, drink za 4,50 i jeszcze jedno piwko za 5 złoty, a i jeszcze kupiłam zapalniczkę na stacji benzynowej na 3,89... chyba mnie pogieło! W sumie jednego wieczoru wydałam 22,39! Jezu... pora oszczędzać! Definitywnie!!!
Widziałam już w telewizji dzisiaj pierwszy raz reklamę koncertu MUSE! Ale się ucieszyłam... mama, aż przyszła zobaczyć, bo ona nadal biedna nie wie kto to jest MUSE. Jak ja się cieszę, że już mam ten bilet! >^^<
Sama Jola zebrała 18, a ja aż tyle i zarobiłam sobie 48 złoty. Za rok jednak rezygnuję z tej roboty u niej i idę na fasolę do Julii. Tam jednak się bardziej opłaca, chociaż jest bardzo hardkorowo. Tutaj naginam 6 godzin, a tam 8 godzin, no i jest tam kawał drogi. Przydało by się tam jeździć jakimś skuterem czy coś. No ale w tydzień można zarobić 300 złoty, a w sezonie ponad tysiąc!!O__o Tak więc robota na lipiec to fasola, a w sierpniu trzeba się gdzieś zatrudnić. Zresztą zobaczymy jak będzie, wszystko może się jeszcze zmienić.
Jutro lecę i tak do roboty, ale tym razem sama. Babka zadzwoniła, że ma przyjść jedna osoba i stwierdziłam, że ja chcę, bo Jola niedługo zacznie praktyki i będzie miała normalną pensję i poza tym pracowała parę razy więcej na fasoli niż jak. Po moim wielkim wydatku, którym jest bilet na koncert MUSE, trzeba uzupełnić kasę w portfelu. Wczoraj też mój portfel się skurczył :<<<
Miałam wypad z laskami i zamówiłyśmy sobie pizze i wyszło 3 złote za 2 kawałki Margarity. I doszło jeszcze do tego piwko z 6 złoty, drink za 4,50 i jeszcze jedno piwko za 5 złoty, a i jeszcze kupiłam zapalniczkę na stacji benzynowej na 3,89... chyba mnie pogieło! W sumie jednego wieczoru wydałam 22,39! Jezu... pora oszczędzać! Definitywnie!!!
Widziałam już w telewizji dzisiaj pierwszy raz reklamę koncertu MUSE! Ale się ucieszyłam... mama, aż przyszła zobaczyć, bo ona nadal biedna nie wie kto to jest MUSE. Jak ja się cieszę, że już mam ten bilet! >^^<
Zakończyłam oglądanie 3 sezonu "Pamiętników Wampirów" - WOOOW ale JAJA! : O
W "Czystej Krwi" też się zaczęło w końcu dziać... jutro odcinek - JUPI!
Zdecydowałam także, że zaczynam się po raz setny odchudzać! Jak tak pójdzie to oblegnę w tłuszcz - ja nie chcęęęęęę!! :<<< chlip chlip
To tyle, życzę miłego wieczoru! Ja idę coś zjeść :< cholera.. ale nie wytrzyam
czwartek, 12 lipca 2012
Jadę na MUSE!
Tak, a jednak stało się. Moja ciężka praca na fasolkach nie poszła na marne i zaledwie 4 miesiące przed koncertem już go mam (przepraszam że obrócony, ale ten cholerny notebook Joli mnie denerwuje i już mi się nie chce kombinować):
O MATKO! Jestem taka prze szczęśliwa... jedno z moich marzeń się spełniło - w połowie, teraz muszę tam pojechać i obejrzeć koncert! Matko Boska, ludzie jadę na MUSE!
Jednak zrezygnowałam z Woodstocku i postanowiłam dalej zarabiać. Woodstock to niemały wydatek - fakt, faktem człowiek jedzie na 3 dni. Z innej strony jakoś tegoroczne zespoły mnie nie kuszą, ponieważ większość z nich to reggae, a ja aż tak nie lubię tego rodzaju muzyki. Poczekamy zobaczymy i może się uda za rok pojechać... tym razem na pewno pojadę. Liczę na "miód w uszach" - rockowe kawałki mnie bardzo ucieszą.
Na sam Woodstock nie warto jechać tyko dla muzyki, ale i też dla atmosfery. Zasypianie pod gołym niebem przy ostrej muzyce w lesie, to na pewno niezapomniane przeżycie. Bardzo chcę tam pojechać, ale nie teraz..
Teraz kończę, jestem wykończona i lecę obejrzeć stare odcinki "Pamiętników Wampirów" z 3 sezonu, który mi się nie chciało oglądać. Szkoda, że wiem co się stanie - Jola się wygadała. Ale jakoś to przeżyje... Nooo~ w końcu Damon jest sexy ^^
Życzę miłego dnia
Jednak zrezygnowałam z Woodstocku i postanowiłam dalej zarabiać. Woodstock to niemały wydatek - fakt, faktem człowiek jedzie na 3 dni. Z innej strony jakoś tegoroczne zespoły mnie nie kuszą, ponieważ większość z nich to reggae, a ja aż tak nie lubię tego rodzaju muzyki. Poczekamy zobaczymy i może się uda za rok pojechać... tym razem na pewno pojadę. Liczę na "miód w uszach" - rockowe kawałki mnie bardzo ucieszą.
Na sam Woodstock nie warto jechać tyko dla muzyki, ale i też dla atmosfery. Zasypianie pod gołym niebem przy ostrej muzyce w lesie, to na pewno niezapomniane przeżycie. Bardzo chcę tam pojechać, ale nie teraz..
Teraz kończę, jestem wykończona i lecę obejrzeć stare odcinki "Pamiętników Wampirów" z 3 sezonu, który mi się nie chciało oglądać. Szkoda, że wiem co się stanie - Jola się wygadała. Ale jakoś to przeżyje... Nooo~ w końcu Damon jest sexy ^^
Życzę miłego dnia
środa, 11 lipca 2012
Zmiany!
UWAGA!!
Witam Was!
Chcę poinformować o nagłych zmianach w blogu. Otóż postanowiłam, że czas rozdzielić niektóre sprawy. Naszła mnie dzisiaj na nie ochota, a kumulowało się to przez parę dni. Tym razem podeszłam do tego ze słusznej strony, jak sądzę. Aby nie robić innym niesmaku Koreańczykami jacy pojawiają się na jej stronie, znalazłam lek. Będę tu pisała dalej pierdoły o sobie, ale o Koreańczykach w innym miejscu. Stworzyłam dwa nowe blogi, którę ułatwią nam życie. A oto następujące blogi:
1) Mój Świat Korei - na tym blogu postanowiłam pisać wszystko co jest związane z tym. Będę czasem wspominała tutaj czy coś nowego się tam pojawiło, ale zobaczymy z czasem jak pójdzie. Co mi się wydaję, że będę tam częściej zaglądała niż tutaj. hmmm... ciekawe dlaczego?
2) Czytaj i oglądaj z Kasią - od zawszę uwielbiam recenzować wszystko i dlatego stworzyłam tego bloga. Mam nadzieję, że się komuś spodoba mój punkt myślenia i zaciekawię innych. Zapraszam!
W miarę czasu blogi będą się rozwijać. Jak widać na razie wyglądają nijak, ale popracuję nad ich wyglądem zewnętrznym. Życzcie mi szczęścia.
To tyle z mojej strony,
Nara ^^
piątek, 6 lipca 2012
UPAŁ~~~!! :/
Hejkaaa~! *^^*
Jak nie smaży cały dzień to w nocy wali piorunami, że aż boje się o swój tyłek! Naoglądałam się w telewizji jak ludzi trafia piorun i teraz chodzę posrana! Wczoraj poszłam specjalnie spać wcześnie, żeby nie być zmęczona na fasoli! Jak zasnęłam o 21:30 to o 00:40 walnął taki grzmot i piorun że nie mogłam zasnąć przez pół godziny, bo waliło na około! Ulewa jak diabli... a wszystko przez te fronty!
Na fasoli idzie mi całkiem nieźle, wczoraj zarobiłam 38 złoty w 5 i pół godziny! Przerwaliśmy rwanie, bo było za dużo towaru! A dzisiaj rano jak zajechałam zmęczona to się okazało, że sprzedali tylko połowe wczorajszych zbiorów i pojechałam z powrotem do domu! : <
Może to i nawet lepiej, bo byłam wykończona... położyłam się z powrotem spać i wstałam o 11! No nareszcie po całym tygodniu w końcu sobie odespałam, ale najgorsze jest to co babka nam dzisiaj powiedziała. Na razie wstrzymała rwanie i prawdopodobnie nie będziemy rwały jutro, ale dała znać że zadzwoni. Oby jednak się okazało, że będziemy rwali, bo kasa jest potrzebna!
Niektóre dziewczyny wyjechały nad morze: Pati, Paulina, Kasia i Ewelina. My z Julką zostałyśmy same, ale dzisiaj będziemy się widzieć. Poza tym obiecałam Juli, że razem w sobotę wypijemy sobie na dzikiej łące po szampanie ruski w słońcu - żeby szybciej wzięło! Zapowiada się kac na niedzielę! ^^
Co jeszcze... mamy straszną plagę much w chacie. Biedny Roger się budzi co chwilę jak mucha po nim łazi, z reszta ja też. Te cholery są wszędzie, nienawidzę ich!
Ogarniam też powoli sobie sezon 5 "Czystej Krwi", bo ostatnio rzadko siadam na długo do kompa. W tym domu ma pierwszeństwo do komputera chyba tylko najmłodsza, Asia. Ten mały głupol siedzi przy komputerze z 1,5 godziny! taż jeden odcinek "Czystej" oglądam przez 4 dni i nadal go nie skończyłam, a przede mną jeszcze nowy z poniedziałku!
Byłam ostatni pierwszy raz u dermatologa. Nie mam pryszczy na twarzy, już dawno przeszłam okres dojrzewania, ale mam pewną wysypkę całoroczną na skórze i dostałam na nią maść. W sumie to nie jest wysypka, tylko jakieś krostki - pani doktor mi jakoś to określiła, ale zapomniałam jak się to nazywa! Tak więc po paru lata, postanowiłam się tego cholerstwa pozbyć, bo nie wygląda to zbyt ładnie. Muszę smarować kremem dwa razy dziennie i po jakiś czasie iść na kontrolę... oby szybko znikła.
Przy okazji po długim okresie nie bycia w gabinecie dentystycznym, z dużego przymusu musiałam tam zawitać. Byłam przerażona, ponieważ dziura w mojej tylnej 8 od góry była wielgaśna. Miałam go robionego dokładnie 11 miesięcy temu i miałam się zjawić na zaplombowanie zęba, ale już nie wróciłam. Przez ten czas ząb zdążył się przyzwyczaić do dziury i opatrunek mi wyleciał. Zaczęło się tam gromadzić kawałki jedzenia i dokuczał mi od czasu do czasu ból jak cholera! Jak badałam językiem dziurę to miała już tylko lekką obudowę z zęba, a reszta była wyjechana! Miałam strasznego cyka, że będzie bolało jak cholera!
Jak tylko pojawiłam się u dentysty, uderzył mnie zapach tych wszystkich rzeczy tam! Słabo mi się zrobiło i poprosiłam Sylwię żeby poszła pierwsza, a ja w tym czasie pomagałam drugiej wypełniać papiery! No i zaczęło się... usłyszałam dźwięk wiertła! Zaczęłam się automatycznie pocić i drgałam jak opętana... mam fetysz i strasznie się tego boje! Jedni boją się ślimaków, zdechłych ptaków i psów, a ja mam paranoję jak słyszę ten dźwięk! Zrobiło mi się słabo i myślałam, że pierwszy raz w życiu zemdleję! Babka która wypełniała karty spytała mnie się:
- Mogę prosić o numer telefonu? - spojrzałam ogłupiona, bo nie dotarło do mnie to co powiedziała.
- Coo...??
Jak tylko Sylwia miała koniec, zawołała mnie. Pierwsze co mi powiedziała, jak usiadłam to:
- Rozluźni się, jesteś cała spięta! - powiedziała to nie raz jak mnie leczyła... jak powtarzała to parę razy jeszcze, a ja nie potrafiłam się rozluźnić!
Kochana kobieta, widziała jak się czuję, dlatego zadbała o to żeby mnie nie bolała i przy okazji mówiła mi wszystkie czynności jakie będzie robiła! Za każdym razem jak sięgała po jakieś urządzenie - a miała ich tak z 6 - to myślałam, że to jakaś wiertarka! A ona ze spokojem: "Teraz podmucham trochę ten ząbek." i dmuchnęła mi z rurki z ząb, a z niego coś wyleciało. wyciągnęłam to coś i był to płatek sezamu! ^^
jak mi wierciła, było mi strasznie słabo - to najgorsza rzecz jaka może się w życiu zdarzyć! Ale przeżyłam i pozostało mi tylko zaplombować to cholerstwo! Wizyta na 30 sierpnia... hahaha!
A tak poza tym to nie pisałam, ale skończyłam oglądać w końcu Skinsy sezon 6 i zabrałam się za dramę - żeby ją dokończyć - "City Hall"
W najbliższym czasie mam zamiar się opalić i kupić bilet na Muse, bo już mam kasę! ^^
To tyle, napiszę jeszcze o Rogerze, bo przez te 12 dni jak u nas jest dużo się o nim dowiedziała! Dziwny pies, ale kochanyy~!
To tyle z mojej strony, Bye!
Jak nie smaży cały dzień to w nocy wali piorunami, że aż boje się o swój tyłek! Naoglądałam się w telewizji jak ludzi trafia piorun i teraz chodzę posrana! Wczoraj poszłam specjalnie spać wcześnie, żeby nie być zmęczona na fasoli! Jak zasnęłam o 21:30 to o 00:40 walnął taki grzmot i piorun że nie mogłam zasnąć przez pół godziny, bo waliło na około! Ulewa jak diabli... a wszystko przez te fronty!
Na fasoli idzie mi całkiem nieźle, wczoraj zarobiłam 38 złoty w 5 i pół godziny! Przerwaliśmy rwanie, bo było za dużo towaru! A dzisiaj rano jak zajechałam zmęczona to się okazało, że sprzedali tylko połowe wczorajszych zbiorów i pojechałam z powrotem do domu! : <
Może to i nawet lepiej, bo byłam wykończona... położyłam się z powrotem spać i wstałam o 11! No nareszcie po całym tygodniu w końcu sobie odespałam, ale najgorsze jest to co babka nam dzisiaj powiedziała. Na razie wstrzymała rwanie i prawdopodobnie nie będziemy rwały jutro, ale dała znać że zadzwoni. Oby jednak się okazało, że będziemy rwali, bo kasa jest potrzebna!
Niektóre dziewczyny wyjechały nad morze: Pati, Paulina, Kasia i Ewelina. My z Julką zostałyśmy same, ale dzisiaj będziemy się widzieć. Poza tym obiecałam Juli, że razem w sobotę wypijemy sobie na dzikiej łące po szampanie ruski w słońcu - żeby szybciej wzięło! Zapowiada się kac na niedzielę! ^^
Co jeszcze... mamy straszną plagę much w chacie. Biedny Roger się budzi co chwilę jak mucha po nim łazi, z reszta ja też. Te cholery są wszędzie, nienawidzę ich!
Ogarniam też powoli sobie sezon 5 "Czystej Krwi", bo ostatnio rzadko siadam na długo do kompa. W tym domu ma pierwszeństwo do komputera chyba tylko najmłodsza, Asia. Ten mały głupol siedzi przy komputerze z 1,5 godziny! taż jeden odcinek "Czystej" oglądam przez 4 dni i nadal go nie skończyłam, a przede mną jeszcze nowy z poniedziałku!
Byłam ostatni pierwszy raz u dermatologa. Nie mam pryszczy na twarzy, już dawno przeszłam okres dojrzewania, ale mam pewną wysypkę całoroczną na skórze i dostałam na nią maść. W sumie to nie jest wysypka, tylko jakieś krostki - pani doktor mi jakoś to określiła, ale zapomniałam jak się to nazywa! Tak więc po paru lata, postanowiłam się tego cholerstwa pozbyć, bo nie wygląda to zbyt ładnie. Muszę smarować kremem dwa razy dziennie i po jakiś czasie iść na kontrolę... oby szybko znikła.
Przy okazji po długim okresie nie bycia w gabinecie dentystycznym, z dużego przymusu musiałam tam zawitać. Byłam przerażona, ponieważ dziura w mojej tylnej 8 od góry była wielgaśna. Miałam go robionego dokładnie 11 miesięcy temu i miałam się zjawić na zaplombowanie zęba, ale już nie wróciłam. Przez ten czas ząb zdążył się przyzwyczaić do dziury i opatrunek mi wyleciał. Zaczęło się tam gromadzić kawałki jedzenia i dokuczał mi od czasu do czasu ból jak cholera! Jak badałam językiem dziurę to miała już tylko lekką obudowę z zęba, a reszta była wyjechana! Miałam strasznego cyka, że będzie bolało jak cholera!
Jak tylko pojawiłam się u dentysty, uderzył mnie zapach tych wszystkich rzeczy tam! Słabo mi się zrobiło i poprosiłam Sylwię żeby poszła pierwsza, a ja w tym czasie pomagałam drugiej wypełniać papiery! No i zaczęło się... usłyszałam dźwięk wiertła! Zaczęłam się automatycznie pocić i drgałam jak opętana... mam fetysz i strasznie się tego boje! Jedni boją się ślimaków, zdechłych ptaków i psów, a ja mam paranoję jak słyszę ten dźwięk! Zrobiło mi się słabo i myślałam, że pierwszy raz w życiu zemdleję! Babka która wypełniała karty spytała mnie się:
- Mogę prosić o numer telefonu? - spojrzałam ogłupiona, bo nie dotarło do mnie to co powiedziała.
- Coo...??
Jak tylko Sylwia miała koniec, zawołała mnie. Pierwsze co mi powiedziała, jak usiadłam to:
- Rozluźni się, jesteś cała spięta! - powiedziała to nie raz jak mnie leczyła... jak powtarzała to parę razy jeszcze, a ja nie potrafiłam się rozluźnić!
Kochana kobieta, widziała jak się czuję, dlatego zadbała o to żeby mnie nie bolała i przy okazji mówiła mi wszystkie czynności jakie będzie robiła! Za każdym razem jak sięgała po jakieś urządzenie - a miała ich tak z 6 - to myślałam, że to jakaś wiertarka! A ona ze spokojem: "Teraz podmucham trochę ten ząbek." i dmuchnęła mi z rurki z ząb, a z niego coś wyleciało. wyciągnęłam to coś i był to płatek sezamu! ^^
jak mi wierciła, było mi strasznie słabo - to najgorsza rzecz jaka może się w życiu zdarzyć! Ale przeżyłam i pozostało mi tylko zaplombować to cholerstwo! Wizyta na 30 sierpnia... hahaha!
A tak poza tym to nie pisałam, ale skończyłam oglądać w końcu Skinsy sezon 6 i zabrałam się za dramę - żeby ją dokończyć - "City Hall"
W najbliższym czasie mam zamiar się opalić i kupić bilet na Muse, bo już mam kasę! ^^
To tyle, napiszę jeszcze o Rogerze, bo przez te 12 dni jak u nas jest dużo się o nim dowiedziała! Dziwny pies, ale kochanyy~!
To tyle z mojej strony, Bye!
| Richhh~~~!!! <3 |
wtorek, 3 lipca 2012
Seksowni, Wolni i Samotni - teledysk! ^^
JEST JUŻ!!
Moja ocena:
piosenka: 8/10
teledysk: 4/10
taniec: 4/10
ubiór: 3/4
To tyle, bo Roger się domaga spaceru!
poniedziałek, 2 lipca 2012
Zakończyli trasę!
Tak jak już kiedyś pisałam, po miesięcznej promocji Sherlocka, Shinee rozpoczęło swoją:
THE FIRST JAPAN ARENA TOUR
"SHINee WORLD 2012"
"SHINee WORLD 2012"
Tak jak nazwa mówi to pierwsza trasa Szajniaków po Japonii, promująca ich japoński album "The Firs" który pojawił się 7 grudnia 2011 roku. Trasa miała trwać od 25 kwietnia do 1 lipca w 7 miastach Japońskich takich jak: Tokio, Fukuoka, Sapporo, Nagoja, Osaka, Hiroszima, Kobe. Razem aż 20 koncertów! Harmonogram koncertów wygląda następująco:
*25.04.12* Fukuoka
*29.04.12* Sapporo
*03-05.05.12* Nagoja
*08-10.05.12* Osaka
*12-13.05.12* Kobe
*26-27.05.12* Osaka
*30-31.05.12* Tokio
*02-03.06.12* Tokio
*23-24.06.12* Tokio
*30.06-01.07.12* Hiroszima
Wytwórnia nieźle zarobiła na tej trasie, ponieważ urok naszych chłopców przyciągnęło aż 200 tysięcy ludzi! Niesamowite, prawda?! Całe show było fantastycznie zrobione i możemy je niedługo zobaczyć, ponieważ jak donoszą informacje w necie to po raz kolejny japońska telewizja Fuji TV puści fragmenty trasy z wywiadami i specjalnymi filmikami już 28 lipca tego roku między godzinami 19:30 - 20:30! Po jakimś czasie napewno będzie dostępne w internecie, więc na pewno będę to miała! Tak samo było z SHINee THE 1ST CONCERT "SHINee WORLD" kiedy SHINee wystąpiło w 3 miastach Japonii i zagrali tam 5 koncertów! Była to ich pierwsza azjatycka trasa koncertowa! Koncert był świetny i jest jak najbardziej dostępny na YouTubie: SHINee World In Tokyo - 1st Concert [1080P HD] - niebiesko ^^
Ponieważ trasa odniosła taki sukces przygotowano dla fanów ciąg dalszy jej:
SHINee rozpocznie azjatycką trasę 21 i 22 lipca w Seoul Olympic Stadium. Zespół będzie podróżować po Azji przez cały rok.
Bilety na koncert w Seulu będą dostępne 21 czerwca na Gmarket.Więcej dat i miejsc, gdzie odbędą się koncerty, zostaną ogłoszone z biegiem czasu = później.
To NIE JEST ŚWIATOWA TRASA!
Koncerty będą odbywać się tylko w Azji – głównie w Korei.
Takie informacje pojawiły się 14 czerwca!
| Miejsca na stadionie |
Z biegiem czasu kiedy trasa trwała, pojawiła się japońska wersja Sherlocka 16 maja taże do naszego reperuaru dodały się dwie nowe piosenki: Japoński Sherlock, oraz Keeping Love Again. A oto jakie piosenki pojawiły się na koncercie:
1.LUCIFER
2.Amigo
3.JULIETTE
4.The SHINee World
5.Always Love
6.Hello
7.Replay
8.Turn Up the Music (MINHO) by Chris Brown
9.Friend (ONEW) by Anzen Chitai
10.Firework (KEY) vy Katy Perry
11.Driver’s High (JONGHYUN) by L'Arc-en-Ciel
12.Get Up (TAEMIN) by KORN
13.Seesaw
14.Sherlock
15.Love Like Oxygen
16.BETTER
17.Amazing Grace
18.Y Si Fuera Ella (JONGHYUN)
19.START
20.JOJO
21.Stranger
22.Ready Or Not
23.Ring Ding Dong
24.To Your Heart
25.LUCIFER
26.Kiss Kiss Kiss
——————————
27.Stand By Me
28.Bodyguard
29.Keeping love again
30. Tie a Yellow Ribbon
Wiele ciekawych rzeczy działo się na występach! Nie mam ochoty opisywać ich, ale wydaje mi się że jak pojawią się występny to zobaczymy to! Zresztą w internecie istnieje pełno fancam'ów z występów, które rozwalają na łopatki, a tu parę takich:
Dzień w dzień obserwowałam na facebook'u jak wyskakuje masa zdjęć z trasy które robią fanki im... aż kopara opada jak się widzi te zdjęcia, sami zobaczcie:
TAEMIN
MINHO
ONEW
KEY
JONGHYUN
W sumie nie ma się co dziwić, jak fanki przychodzą na koncert z takim sprzętem:
Masakra, co nie? Ale przynajmniej mają pamiętkę... tyle że ja bym nie mogła się bawić na występie, jakbym takiego kolosa powiesiła na szyi! ^^
Tegorocznym fenomenem są tez gażety z trasy! Nie no ale koszulka jest WYCZAPISTA!
No nic, pozostało nam tylko czekać na występ w telewizji!
A w październiku nowa płyta!!!
A w październiku nowa płyta!!!
niedziela, 1 lipca 2012
Płyta SuJu jest!!
Na teledysk jeszcze musimy poczekać 3 dni, ale płyta jako tako już wyszła! Jeszcze jej nie przesłuchałam, ale niedługa wrzucam na telefon i jechane! Ale się jaram! ^^
Tutaj macie bardzo skromną okładkę, ale znając życie to pojawi się wersja rozszerzona z każdym członkiem do wyboru, tak jak w przypadku Sherlocka Shinee:
Lista piosenek:
1. Sexy, Free &Single
2. 너로부터 (From You)
3. 걸리버 (Gulliver) [lyrics by Eunhyuk]
4. 언젠가는 (Someday)
5. NOW
6. Rockstar
7. 달콤씁쓸 (Bittersweet) [sing by SuJu KRY+Sungmin]
8. 빠삐용 (Papillon)
9. 머문다 (Stay)
10. 헤어지는날 (Farewell Day)
Płytę możecie ściągnąć tutaj: Sexy, Free & Single (2012)
A teraz parę ciekawych rzeczy o płycie które znalazłam:
Tutaj macie bardzo skromną okładkę, ale znając życie to pojawi się wersja rozszerzona z każdym członkiem do wyboru, tak jak w przypadku Sherlocka Shinee:
Lista piosenek:
1. Sexy, Free &Single
2. 너로부터 (From You)
3. 걸리버 (Gulliver) [lyrics by Eunhyuk]
4. 언젠가는 (Someday)
5. NOW
6. Rockstar
7. 달콤씁쓸 (Bittersweet) [sing by SuJu KRY+Sungmin]
8. 빠삐용 (Papillon)
9. 머문다 (Stay)
10. 헤어지는날 (Farewell Day)
Płytę możecie ściągnąć tutaj: Sexy, Free & Single (2012)
A teraz parę ciekawych rzeczy o płycie które znalazłam:
Eunhyuk napisał tekst do piosenki ‘Gulliver‘.
Leeteuk, Shindong, Eunhyuk i Donghae są odpowiedzialni za rap, natomiast Ryeowook za wokal.
Piosenka ‘달콤씁쓸 (Bittersweet)’ jest wykonywana przez SJ KRY + Sungmin.
Piosenka ‘언젠가는 (Someday)‘ to REMAKE.
‘Breaking Day‘ to inaczej ‘Farewell Day‘, zależy od tłumaczenia.
Piosenka ‘NOW‘ ma ciekawy tekst i przyjemną, delikatną melodię.
‘ROCKSTAR‘ to piosenka łącząca ze sobą gatunki tj. hip hop, club, electronic ukazująca charyzmatyczny wizerunek Super Junior.
‘Sweet & Sour‘ to piosenka, która poruszy słuchaczy, dzięki głosom KRY oraz Sungmina oraz smutnym tekście.
‘Papillono‘ to elektroniczna, taneczna piosenka, która pocieszy tych, którzy czują się zużyci przez życie.
‘Lingering‘ oraz ‘Breakup Day‘ to natomiast poruszające ballady.
Piosenka ‘Stay‘ jest harmonią wszystkich wokali SJ.
‘Sexy, Free & Single’ to utwór o gatunku house z łatwym i uzależniającym refrenem. Piosenka opowiada o sukcesie seksownego, wolnego mężczyzny będącego singlem.
Leeteuk, Shindong, Eunhyuk i Donghae są odpowiedzialni za rap, natomiast Ryeowook za wokal.
Piosenka ‘달콤씁쓸 (Bittersweet)’ jest wykonywana przez SJ KRY + Sungmin.
Piosenka ‘언젠가는 (Someday)‘ to REMAKE.
‘Breaking Day‘ to inaczej ‘Farewell Day‘, zależy od tłumaczenia.
Piosenka ‘NOW‘ ma ciekawy tekst i przyjemną, delikatną melodię.
‘ROCKSTAR‘ to piosenka łącząca ze sobą gatunki tj. hip hop, club, electronic ukazująca charyzmatyczny wizerunek Super Junior.
‘Sweet & Sour‘ to piosenka, która poruszy słuchaczy, dzięki głosom KRY oraz Sungmina oraz smutnym tekście.
‘Papillono‘ to elektroniczna, taneczna piosenka, która pocieszy tych, którzy czują się zużyci przez życie.
‘Lingering‘ oraz ‘Breakup Day‘ to natomiast poruszające ballady.
Piosenka ‘Stay‘ jest harmonią wszystkich wokali SJ.
‘Sexy, Free & Single’ to utwór o gatunku house z łatwym i uzależniającym refrenem. Piosenka opowiada o sukcesie seksownego, wolnego mężczyzny będącego singlem.
Sama już przesłuchałam i na 10 punktów płycie daje... 7! Dobry z plusem!
Zapraszam na stronę polską fanowską, która ostatnio powróciła:
Tutaj tester teledysku:
I promująca składanka kawałków z płyty:
To tyle na dziś idę na spacer z Rogerem! ^^
czwartek, 28 czerwca 2012
Koniec szkoły O(≧∇≦)O ... praco witaj!
W sumie siedzę i tak w domu już od piątku i się nie ruszam nigdzie, bo po co? Kto normalny chodzi do szkoły po wystawieniu ocen... no chyba nikt! : >
Mam za sobą męczący dzień - od dwóch dni chodzę na fasolę i zarobiłam już 72 złote! Dużo, ale zmęczona jestem jak nie wiem! Jutro niestety nie idę, bo trzeba odklepać zakończenie szkoły!
poza tym wstaje jeszcze wcześniej niż jakbym szła do szkoły i to nie tylko wtedy kiedy muszę iść do pracy - mam psa, a jego trzeba wyprowadzić! Nie narzekam, bo będą mi marudzić żebym go oddała, a ja nie mam zamiaru go oddawać! Wychodzę teraz z nim na spacery parę razy dziennie... nawet do komputera mnie tak nie ciągnie, bo w południe wolę wyjść z nim na dwór niż siedzieć! Kto wie, może dzięki niemu w końcu nabiorę formy i schudnę - no Roger, pomóż Pani! : D
Jutro przy okazji idę z Pati rozwozić reklamy na słupy w mieście, więc co dzień jest co robić i zarobić!Dawno się nie widziałam z paczką, nikomu się nie chce wyjść w taką pogodę, albo dostali lenia! Julia już pojechała na wakacje - do Bułgarii! Tiiaa, a ja już mam dość moich sąsiadów Bułgarów - wkurwiają mnie, że tak powiem! I nie tylko mnie, ale i rodziców!
Wczoraj ktoś im wybił szybę w tyle ich wana! Mój tata pojechała wtedy do miasta z paroma osobami i nasze wredne sąsiadki, które nic konkretnego nie potrafią robić, tyko niszczyć ludziom życie, powiedziały im że one widziały jak to mój ojciec przydzwonił w ich auto! Jebany Kerczak (ma na imię chyba Kyrczok, tak przynajmniej się to czyta, ale nie wiem jak pisze bo oni mają inne litery!) - czemu tak, bo się rymuje jego imieniem, a Kerczak był w Tarzanie - stary goryl : > on też wygląda jak taka małpa!
No więc, ten cały Kyrczok, czy jak mu tam zadzwonił do mojego ojca z pretensjami i wrzeszczał mu do słuchawki że ma przyjechać! Ojciec wkurzony przyjechał, a tam już policja stała, bo ktoś to musiał ocenić! Zaczęli się wykłócać, kto co zrobił! Ojciec mu tłumaczył, że to jest niemożliwe żeby zbił szybę - na logikę! Ale ten nadal stał przy swoim i gadał, że to on zrobił! Jak zwykle pojawiło się "ja nie rozumiem" - do chuja co mnie obchodzi że nierozumnie, jest w moim kraju i będzie się stosował do tego co tu panuje, a jak nie to wypierdalać!!
W końcu ojciec musiał mu pokazać, że nie mógł tego zrobić i dopiero uwierzył, ale tak tak nie przeprosił! Jebnięci!
To tyle z mojej strony! Idę się odświeżyć! A tutaj piosenka, która mnie męczy od 3 dni - widziałam ją w telewizji o to dlatego! : D Zajebista jest
Mam za sobą męczący dzień - od dwóch dni chodzę na fasolę i zarobiłam już 72 złote! Dużo, ale zmęczona jestem jak nie wiem! Jutro niestety nie idę, bo trzeba odklepać zakończenie szkoły!
poza tym wstaje jeszcze wcześniej niż jakbym szła do szkoły i to nie tylko wtedy kiedy muszę iść do pracy - mam psa, a jego trzeba wyprowadzić! Nie narzekam, bo będą mi marudzić żebym go oddała, a ja nie mam zamiaru go oddawać! Wychodzę teraz z nim na spacery parę razy dziennie... nawet do komputera mnie tak nie ciągnie, bo w południe wolę wyjść z nim na dwór niż siedzieć! Kto wie, może dzięki niemu w końcu nabiorę formy i schudnę - no Roger, pomóż Pani! : D
Jutro przy okazji idę z Pati rozwozić reklamy na słupy w mieście, więc co dzień jest co robić i zarobić!Dawno się nie widziałam z paczką, nikomu się nie chce wyjść w taką pogodę, albo dostali lenia! Julia już pojechała na wakacje - do Bułgarii! Tiiaa, a ja już mam dość moich sąsiadów Bułgarów - wkurwiają mnie, że tak powiem! I nie tylko mnie, ale i rodziców!
Wczoraj ktoś im wybił szybę w tyle ich wana! Mój tata pojechała wtedy do miasta z paroma osobami i nasze wredne sąsiadki, które nic konkretnego nie potrafią robić, tyko niszczyć ludziom życie, powiedziały im że one widziały jak to mój ojciec przydzwonił w ich auto! Jebany Kerczak (ma na imię chyba Kyrczok, tak przynajmniej się to czyta, ale nie wiem jak pisze bo oni mają inne litery!) - czemu tak, bo się rymuje jego imieniem, a Kerczak był w Tarzanie - stary goryl : > on też wygląda jak taka małpa!
No więc, ten cały Kyrczok, czy jak mu tam zadzwonił do mojego ojca z pretensjami i wrzeszczał mu do słuchawki że ma przyjechać! Ojciec wkurzony przyjechał, a tam już policja stała, bo ktoś to musiał ocenić! Zaczęli się wykłócać, kto co zrobił! Ojciec mu tłumaczył, że to jest niemożliwe żeby zbił szybę - na logikę! Ale ten nadal stał przy swoim i gadał, że to on zrobił! Jak zwykle pojawiło się "ja nie rozumiem" - do chuja co mnie obchodzi że nierozumnie, jest w moim kraju i będzie się stosował do tego co tu panuje, a jak nie to wypierdalać!!
W końcu ojciec musiał mu pokazać, że nie mógł tego zrobić i dopiero uwierzył, ale tak tak nie przeprosił! Jebnięci!
To tyle z mojej strony! Idę się odświeżyć! A tutaj piosenka, która mnie męczy od 3 dni - widziałam ją w telewizji o to dlatego! : D Zajebista jest
wtorek, 26 czerwca 2012
Super Junior powraca!
Jeden z koreańskich zespołów z gatunku k-pop nareszcie powraca! A o kim mowa? O...
Trochę minęło od ich ostatniej płyty! Pojawiła się w sierpniu 2011 rok pod nazwą "Mrs. Simple", a potem inne piosenki dodatkowe do albumu jak "Supermen" i "Acha". We wrześniu pożegnaliśmy naszego kochanego Heechul'a, który odbywa aktualnie obowiązkową służbę w wojsku. Spędzi tam dwa lata - ma już za sobą 8 miesięcy więc wracaj szybciutko! ^^
Rok 2012 zaczęli trasę koncertować promującą płytę "Mrs. Simple" - oczywiście trasa po Azji i kawałek innego świata! Jak zwykle Paryż - rzygam już tą Francją, bo w kółko tam jeżdżą!
Po zakończeniu trasy zaczęli pracować osobno: w radiu, dramach (mowa tu o Siwon'ie) i telewizji! Ale taka ich tradycja, że co roku wydają album i tak też jest teraz, ponieważ nadchodzi:
"Sexy, Free & Single"
Taką nazwę nosi ich 6 album studyjny, który ma premierę 1 Lipca tego roku. Nie powiem, tytuł mnie rozwalił i moją siostrę też : >
Nie zwiedziemy się ponieważ w składzie Super Junior znowu jest 10 osób - w kwietniu wrócił do nas Kangin!!! Odbył już służbę w wojsku i na reszcie jest z powrotem, brakuje jeszcze Kibum'a, ale ten na razie - a może raczej ciągle - gra w dramach! Proszę wracaj ^-^ Jego nowa drama po pierwszych teaser'ach zapowiadała się nieziemska, więc jak tylko będzie przetłumaczona to ją obejrzę. Macie zwiastun dramy:
Mrrrałł~ Jakie ciacho : D Ten jego biały uśmiech powala!
Ale wracajmy do chłopaków! Pojawiły się zdjęcia promujące album i są, hmmmm... wielkim zaskoczeniem! Sama do końca nie wiem co na ich temat powiedzieć... ogólnie są super, ale mam parę wyjątków! A oto one, jedziemy po kolei:
DONGHAE
EUNHYUK
KANGIN
KYUHYUN
LEETEUK
RYEWOOK
SINGDONG
SIWON
SUNGMIN
YESUNG
Także ten.... Byle do teledysku... pojawi się na pewno niebawem! Czekajmy cierpliwie! ^^
niedziela, 24 czerwca 2012
> ROGER < raff~~!
Miałam dzisiaj bardzo dziwny sen, a śniło mi się że miałam dziecko. Było przesłodkie i miał tak z pół roku, czyli 6 miesięcy! I to tyle : D
Nie piszę tego, bo chce być mamą czy coś, ale stało się coś super dzisiaj! MAM PSA! A stało się to tak:
Siedziałam sobie przy kompie i zadzwonił do mnie tata. Wyjechał coś załatwić do szefa i w tym czasie pan Sławek powiedział mu, że ma psa do oddania. Znalazł biedaka w Kołobrzegu jak się błąkał, a panu było strasznie przykro go zostawić i jak sam powiedział "psy zawsze do mnie przychodziły". Od innych ludzi też się dowiedział, że piesio się błąkał od tygodnia. Dla pewności jeszcze rozwiesił ogłoszenia, żeby nie było, bo może ktoś go szukał, ale bez rezultatu - był porzucony!
Dlaczego szef mojego ojca nie mógł go przygarnąć? A to dlatego, że jego pies parę dni temu został uśpiony, bo było z nim krucho. Miał już przewlekły krwotok wewnętrzny i już od dawna był łapką w trumnie! Jego żona nie może się przyzwyczaić tak szybko do nowego zwierzaka, a szkoda bo pan Sławek bardzo polubił szczeniaka - było to widać jak się z nim żegnał!
Nazwałam go Roger - sama nie wiem dlaczego, pierwsze co mi przyszło na myśl. Pan Sławek nazwał go Diament - mnie się nie podobało, bo jak już nazwać psa to po imieniu, a nie jak przedmiot!
Co mnie dziwi, że to nie jest byle jaki kundel tylko rasowy pies - sznaucer miniaturka. Niestety nie ma papierów : <
Jak go zobaczyłam, od razu go pokochałam - ma takie urocze oczy, czarne! Skakał jak opętany i przelizał mi całą twarz! Biega do mnie co chwilę... ooo! TT.TT
Byłam z nim na spacerze już... szalony szczeniak - ma 8 miesięcy! Jak go znaleziono był cały owłosiony, poszedł do fryzjera i już wygląda normalnie! A oto Roger:
Piękny jest, co nie? I jak tu takiego psa nie wziąć!!
Są oczywiście osoby w domu, którym pies przeszkadza, czyli moja starsza siostra Jola i mama! Jola za dużo gada, a mama histeryzuje! A on jest taki grzeczny i kochany, a te dwie się czepiają! Jola najlepszy tekst: "Będziesz sama mu kupowała karmę bo rodziców nie stać!" - skoro sprawy się tak mają to spoko, mogę mu kupić tyle karmy ile będzie chciał!
Jeszcze pożałuje tego, że to powiedziała - jak tylko w październiku się przeprowadzi do akademika, będzie spokój! A matkę się jakoś urobi! Poczekamy, zobaczymy! Na razie czeka naszego pieska pierwsza noc w naszym domu : >
Nie piszę tego, bo chce być mamą czy coś, ale stało się coś super dzisiaj! MAM PSA! A stało się to tak:
Siedziałam sobie przy kompie i zadzwonił do mnie tata. Wyjechał coś załatwić do szefa i w tym czasie pan Sławek powiedział mu, że ma psa do oddania. Znalazł biedaka w Kołobrzegu jak się błąkał, a panu było strasznie przykro go zostawić i jak sam powiedział "psy zawsze do mnie przychodziły". Od innych ludzi też się dowiedział, że piesio się błąkał od tygodnia. Dla pewności jeszcze rozwiesił ogłoszenia, żeby nie było, bo może ktoś go szukał, ale bez rezultatu - był porzucony!
Dlaczego szef mojego ojca nie mógł go przygarnąć? A to dlatego, że jego pies parę dni temu został uśpiony, bo było z nim krucho. Miał już przewlekły krwotok wewnętrzny i już od dawna był łapką w trumnie! Jego żona nie może się przyzwyczaić tak szybko do nowego zwierzaka, a szkoda bo pan Sławek bardzo polubił szczeniaka - było to widać jak się z nim żegnał!
Nazwałam go Roger - sama nie wiem dlaczego, pierwsze co mi przyszło na myśl. Pan Sławek nazwał go Diament - mnie się nie podobało, bo jak już nazwać psa to po imieniu, a nie jak przedmiot!
Co mnie dziwi, że to nie jest byle jaki kundel tylko rasowy pies - sznaucer miniaturka. Niestety nie ma papierów : <
Jak go zobaczyłam, od razu go pokochałam - ma takie urocze oczy, czarne! Skakał jak opętany i przelizał mi całą twarz! Biega do mnie co chwilę... ooo! TT.TT
Byłam z nim na spacerze już... szalony szczeniak - ma 8 miesięcy! Jak go znaleziono był cały owłosiony, poszedł do fryzjera i już wygląda normalnie! A oto Roger:
Piękny jest, co nie? I jak tu takiego psa nie wziąć!!
Są oczywiście osoby w domu, którym pies przeszkadza, czyli moja starsza siostra Jola i mama! Jola za dużo gada, a mama histeryzuje! A on jest taki grzeczny i kochany, a te dwie się czepiają! Jola najlepszy tekst: "Będziesz sama mu kupowała karmę bo rodziców nie stać!" - skoro sprawy się tak mają to spoko, mogę mu kupić tyle karmy ile będzie chciał!
Jeszcze pożałuje tego, że to powiedziała - jak tylko w październiku się przeprowadzi do akademika, będzie spokój! A matkę się jakoś urobi! Poczekamy, zobaczymy! Na razie czeka naszego pieska pierwsza noc w naszym domu : >
wtorek, 19 czerwca 2012
MUSE! MUSE! MUSE!
TAK! Nastał piękny dzień! Wracam zmęczona z roboty - byłam na truskawkach! a tu Julia mi pisze że ma coś dla mnie, ale będzie to kosztowało 154 złote! Ciekawe co... na pewno bilet! No to pytam się, o co chodzi. A ona nie, bo chce mi to powiedzieć, ale mówi że będę miała "kisiel w gaciach"! Cholera, pomyślałam sobie, skoro kisiel w gaciach to musi być to ktoś kogo Meeeeggggaaa uwielbiam! Klikam na face pierwsze 4 zespoły jakie najbardziej kocham! Klikam na Muse, a tam:
Jadę z Julią! KURDE jestem tak szczęśliwa! BOŻEEE!!! DZIĘKUJE!
NOWA PŁYTA WE WRZEŚNIU JESZCZE!
KIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA~~~~~~!
AŻ SKACZĘ Z RADOŚCI! JEZZZZUUUUU!~~
MUUUUUUUUUUUSSSSSSSSSSEEEEEEEEE!
Jadę z Julią! KURDE jestem tak szczęśliwa! BOŻEEE!!! DZIĘKUJE!
NOWA PŁYTA WE WRZEŚNIU JESZCZE!
niedziela, 17 czerwca 2012
Meczyk ^^
Teoretycznie nigdy nie interesowałam się piłką nożną, ani nie interesuje się do teraz. rzecz w tym, że wypada obejrzeć mecz który ogląda cały kraj, a decydował on o wszystkim! Jak to Sylwia powiedziała wczoraj: "Musze obejrzeć, bo wszystkie dziewczyny w mojej klasie oglądają mecze" - u mnie jest podobnie!
Miałam od rana zły humor, ponieważ jak wróciłam od Patrycji z imprezy piątkowej i usiadłam do komputera, to zaczęłam przeglądać masę zdjęć z ShineePOLAND! A ponieważ miałam wypite, zaczęłam Like'ować wszystko co popadnie i komentować. Nie robiłam tego przez dłuższy czas, gdyż iż ponieważ moi znajomi nie lubią jak im "zaśmiecam" główną na facebook'u!
To też następnego dnia zobaczyłam pod zdjęciem Key bardzo dziwny komentarz od Julii. To już nie pierwszy raz, ale to mnie strasznie, ale to strasznie wkurza! Nie lubię jak naśmiewa się z tego co ja lubię, a ona wie że mnie to wnerwia. Ostatnio mój ojciec nie gada na ten temat już nic, a ona w kółko i w kółko... wystarcz że powiem czasem słowo coś związanie z Shinee, albo Koreą - i już się zaczyna! No ile można!?
Żebym ja to jakoś po chamsku mówiła, albo ich dręczyła tymi dogadywaniami! Ja wszystko mówię normalnie, a już od razu w zamian dostaję twarz zdegustowania itp. Najlepiej wyśmiać i niech spierdala! Tak takie jest podejście Julii! A jak się obrażę to już jest KONIEC ŚWIATA - bo wielce Kasia się uraziła jak małe dziecko - znowu! O ile pamiętam to obiecałam Ewelinie, że już się nie będę obrażać! A jak powiedziałam na czasie Julii, że nie chcę z nią gadać to już pewnie była dyskusja, że urażone dziecko koreańskie się obraziło. I że jestem pewnie niedojrzała czy coś w tym stylu - To pewnie wyszło z ust Eweliny, bo tylko ona może osądzać innych, a jej nie wolno! Tak mam suuuuper znajomych!
Do konca dnia byłam zarobiona, bo to trzeba było posprzątać w domu, skosić trawę na działce, jechać po szafę, potem ją złożyć w pokoju... a o samym transporcie już nie mówię. Poukładać rzeczy na półki... tak się narobiłam, że mi plecy wysiadły! Miałam już napisać Julii, że nie dam rady wyjść gdy zadzwonił telefon - Ewelina. Pyta mnie się, o której będę. A ja sobie pomyślałam, co jest granę przecież jak jest mecz to chyba nie miała wychodzić z domu. Ja jej mówię, że mnie nie będzie bo jestem zmęczona, a co usłyszałam w odpowiedzi: "Ach, no bo ty się z ... dziewczynami... obraziłaś..." tyle tylko zrozumiałam, bo jakoś tak szybko powiedziała, że nie zrozumiałam i się rozłączyła! No dobra, okej! Wtedy już byłam pewna, że już mają na mnie wyjebanę! Poszłam się spytać Joli co ma zrobić, ona nie wiedziała, poszłam do matki się spytać co mam zrobić - tu też nie wiedziała! Co miałam zrobić.. poszłam zobaczyć na face co jest granę, a tam napisane że spotkają się w pubie, żeby obejrzeć mecz! A niby skąd ja miałam wiedzieć, że one tam idą... nie siedziałam na komputerze od rana! Stwierdziłam, że pojadę, bo potem by się bardziej obraziły! W sumie wyszło na to że one się obraziły o to że ja się obraziłam. Trochę to skomplikowane, ale da się zrozumieć!
Musiałam zdjąć ciuchy robocze i zrobić sobie włosy bo chodziłam w takich, że miałam patyki we włosach! ^^ Jak już się ogarnęłam, wsiadłam na rower i pojechałam. Siedziały sobie na fotelach i na wielkim ekranie oglądały wstęp do meczu! Z lekka się zdziwiły na mój widok... Ale co tam idę do nich jakby nigdy nic. Już miałam gotową gadkę na obronę, ale wyszło na to że nie musiałam nic mówić. No i oglądałyśmy mecz! Jako tako nie chce mi się mówić o nim... lepiej nich Krzysiu powie!
Tak jak mówiłam, nie oglądam meczy, ale jako tak się znam. Jeżeli ktoś dobrze grał to grał, a jak nie to nie! Mieli pecha i tyle... może to ta pogoda zawiniła najbardziej. Lało w tym Wrocławiu jak nie wiem. W sumie szkoda mi ich... smutny był ten mecz :<<<
Po meczu poszłyśmy coś zjeść.. na pizzę! Ja wzięłam sobie z Pauliną jedną z moich ulubionych... Lady Zgaga, czyli kebab, kapusta pekińska, pomidory, ogórki i to wszystko polane sosem czosnkowym! MNIAM! ^-^ Gadałyśmy sobie normalnie... jak zwykle! Na dworze przez jakiś czas padało, a jak przestało poszłyśmy na dwór - było tak 23:50! Miałam być w chacie o 24, ale co tam! Przeszłyśmy się kawałek i potem się rozdzieliłyśmy, one w jedną a ja sama w inną. Tak mi się wydaję, że coś specjalnie poszły razem żeby pogadać o mnie - głupia nie jestem! No ale jak muszą niech gadają. Jak się żegnałam to Julia pi powiedziała: "Dzięki że przyszłaś!" : >
Zanim się zaczął mecz, przez jakiś czas kiedy stałam przy szafie i ją skręcałam to na dworze zrobiło się nagle ciemno i wiatr wiał jak porąbany! Stare dęby które stoją pod moim domem, gięły się jak nigdy, a pootwierane okna trzaskały w całej chacie! ARMAGEDON! Gałęzie się łamały przy drzewach, a to wszystko trwało tak 10 minut, albo mniej! Stwierdziłam wtedy że to zły omen dla piłkarzy! I miałam racje - 0:1 co za wstyd! Biedny Tytoń:
Ale miasto po tej wichurze było totalnie zmasakrowane... Jakiś koleś został przygnieciony przez gałąź, a na samochód Pati rodziców spadło drzewo... Julia widziała w mieście nawet bloki lodu! Masakra...
To tyle na dziś, a tu piosenka dla naszej reprezentacji i naszego narodu (jeszcze się czuje w połowie Polką : D) Mam nadzieję, że wam się spodoba. Przed Państwem .... MUSE:
Miałam od rana zły humor, ponieważ jak wróciłam od Patrycji z imprezy piątkowej i usiadłam do komputera, to zaczęłam przeglądać masę zdjęć z ShineePOLAND! A ponieważ miałam wypite, zaczęłam Like'ować wszystko co popadnie i komentować. Nie robiłam tego przez dłuższy czas, gdyż iż ponieważ moi znajomi nie lubią jak im "zaśmiecam" główną na facebook'u!
To też następnego dnia zobaczyłam pod zdjęciem Key bardzo dziwny komentarz od Julii. To już nie pierwszy raz, ale to mnie strasznie, ale to strasznie wkurza! Nie lubię jak naśmiewa się z tego co ja lubię, a ona wie że mnie to wnerwia. Ostatnio mój ojciec nie gada na ten temat już nic, a ona w kółko i w kółko... wystarcz że powiem czasem słowo coś związanie z Shinee, albo Koreą - i już się zaczyna! No ile można!?
Żebym ja to jakoś po chamsku mówiła, albo ich dręczyła tymi dogadywaniami! Ja wszystko mówię normalnie, a już od razu w zamian dostaję twarz zdegustowania itp. Najlepiej wyśmiać i niech spierdala! Tak takie jest podejście Julii! A jak się obrażę to już jest KONIEC ŚWIATA - bo wielce Kasia się uraziła jak małe dziecko - znowu! O ile pamiętam to obiecałam Ewelinie, że już się nie będę obrażać! A jak powiedziałam na czasie Julii, że nie chcę z nią gadać to już pewnie była dyskusja, że urażone dziecko koreańskie się obraziło. I że jestem pewnie niedojrzała czy coś w tym stylu - To pewnie wyszło z ust Eweliny, bo tylko ona może osądzać innych, a jej nie wolno! Tak mam suuuuper znajomych!
Do konca dnia byłam zarobiona, bo to trzeba było posprzątać w domu, skosić trawę na działce, jechać po szafę, potem ją złożyć w pokoju... a o samym transporcie już nie mówię. Poukładać rzeczy na półki... tak się narobiłam, że mi plecy wysiadły! Miałam już napisać Julii, że nie dam rady wyjść gdy zadzwonił telefon - Ewelina. Pyta mnie się, o której będę. A ja sobie pomyślałam, co jest granę przecież jak jest mecz to chyba nie miała wychodzić z domu. Ja jej mówię, że mnie nie będzie bo jestem zmęczona, a co usłyszałam w odpowiedzi: "Ach, no bo ty się z ... dziewczynami... obraziłaś..." tyle tylko zrozumiałam, bo jakoś tak szybko powiedziała, że nie zrozumiałam i się rozłączyła! No dobra, okej! Wtedy już byłam pewna, że już mają na mnie wyjebanę! Poszłam się spytać Joli co ma zrobić, ona nie wiedziała, poszłam do matki się spytać co mam zrobić - tu też nie wiedziała! Co miałam zrobić.. poszłam zobaczyć na face co jest granę, a tam napisane że spotkają się w pubie, żeby obejrzeć mecz! A niby skąd ja miałam wiedzieć, że one tam idą... nie siedziałam na komputerze od rana! Stwierdziłam, że pojadę, bo potem by się bardziej obraziły! W sumie wyszło na to że one się obraziły o to że ja się obraziłam. Trochę to skomplikowane, ale da się zrozumieć!
Musiałam zdjąć ciuchy robocze i zrobić sobie włosy bo chodziłam w takich, że miałam patyki we włosach! ^^ Jak już się ogarnęłam, wsiadłam na rower i pojechałam. Siedziały sobie na fotelach i na wielkim ekranie oglądały wstęp do meczu! Z lekka się zdziwiły na mój widok... Ale co tam idę do nich jakby nigdy nic. Już miałam gotową gadkę na obronę, ale wyszło na to że nie musiałam nic mówić. No i oglądałyśmy mecz! Jako tako nie chce mi się mówić o nim... lepiej nich Krzysiu powie!
Po meczu poszłyśmy coś zjeść.. na pizzę! Ja wzięłam sobie z Pauliną jedną z moich ulubionych... Lady Zgaga, czyli kebab, kapusta pekińska, pomidory, ogórki i to wszystko polane sosem czosnkowym! MNIAM! ^-^ Gadałyśmy sobie normalnie... jak zwykle! Na dworze przez jakiś czas padało, a jak przestało poszłyśmy na dwór - było tak 23:50! Miałam być w chacie o 24, ale co tam! Przeszłyśmy się kawałek i potem się rozdzieliłyśmy, one w jedną a ja sama w inną. Tak mi się wydaję, że coś specjalnie poszły razem żeby pogadać o mnie - głupia nie jestem! No ale jak muszą niech gadają. Jak się żegnałam to Julia pi powiedziała: "Dzięki że przyszłaś!" : >
Zanim się zaczął mecz, przez jakiś czas kiedy stałam przy szafie i ją skręcałam to na dworze zrobiło się nagle ciemno i wiatr wiał jak porąbany! Stare dęby które stoją pod moim domem, gięły się jak nigdy, a pootwierane okna trzaskały w całej chacie! ARMAGEDON! Gałęzie się łamały przy drzewach, a to wszystko trwało tak 10 minut, albo mniej! Stwierdziłam wtedy że to zły omen dla piłkarzy! I miałam racje - 0:1 co za wstyd! Biedny Tytoń:
Ale miasto po tej wichurze było totalnie zmasakrowane... Jakiś koleś został przygnieciony przez gałąź, a na samochód Pati rodziców spadło drzewo... Julia widziała w mieście nawet bloki lodu! Masakra...
To tyle na dziś, a tu piosenka dla naszej reprezentacji i naszego narodu (jeszcze się czuje w połowie Polką : D) Mam nadzieję, że wam się spodoba. Przed Państwem .... MUSE:
sobota, 16 czerwca 2012
Na dolka!
Niedawno wróciłam od Pati. Mieliśmy małe party na działce u niej, tak przy grillu i piwku, fajkach i pierogach! Tak, pierogach! Zrobiłam dla Eweliny i Szymon pierwszy raz w życiu pierogi z kaszanka... jak można było się spodziewać nie zjedli... Kurde, a ja się tyle narobiłam. I jeszcze zrobiłam z truskawkami i serem dla Pati, Julii i Pauliny (serowo bananowe)! Były dobre i tez ich nie zjedli : (
Troszeczkę mnie czeplo, bo wypiłam jedno piwo za jednym razem! Potem się ze mnie śmiali, ale w jednym momencie wzięła nas straszna zamula i zaczelismz się dołować jak nie wiem!
Przez ten kawałek rychwalan jak bóbr! PŁAKAĆ!!
Troszeczkę mnie czeplo, bo wypiłam jedno piwo za jednym razem! Potem się ze mnie śmiali, ale w jednym momencie wzięła nas straszna zamula i zaczelismz się dołować jak nie wiem!
Przez ten kawałek rychwalan jak bóbr! PŁAKAĆ!!
Patrzcie jak mi podziurawili rajstopy! Masakra!
środa, 13 czerwca 2012
Żegnaj Truskawko T.T
Dziś swój dzień poświęciłam, aby dokończyć anime z którym bardzo się związałam przez ponad 2 lata, a mowa jest o BLEACH!
Miałam na komputerze ostatnie 7 odcinków. Tak, wiem że anime skończyło się 27 marca, ale niestety nie miałam czasu na oglądanie na bieżąco. Najczęściej bywało tak, że byłam z 10 odcinków do tyłu i raz na jakiś czas siadałam przy kompie i oglądałam. A bywało tylko tak, wtedy kiedy akcja w anime się nie rozkręcała. Tym razem było co oglądać...
Ostatnia akcja była jak najbardziej udana, ale jednak bez porównania do całej sagi związanej z Aizenem - wtedy to człowiek nie mógł się oderwać od ekranu!
Bleach liczy na koncie 366 odcinków z czego jest mnóstwo filler'ów.
Filler to akcja wymyślona przez scenarzystów, z powodu szybkiego tworzenia się anime i "doganiania" mangi. Łatwiej mówiąc, kiedy za szybko robią anime to muszą coś wpieprzyć, aby widzowie się nie nudzili, a pan Tite Kubo może sobie w spokoju rysować tomiki "Bleach'a".
No, a oto zdjęcie tego pana, który stworzył naszą Pomarańczową Truskawkę:
Czytałam z nim parę wywiadów... naprawdę świetny koleś!
Teraz mała wiedza o Bleach'u! Wiecie skąd wzięła się nazwa mangi? A to jest ciekawe...
Otóż, pan Kubo bardzo lubi zespół Nirvana, a sama nazwa Bleach jakby przetłumaczyć ją na polski oznacza nic innego jak "wybielacz", lecz to nie to. Zespół Nirvana nagrał swój pierwszy album pod tytułem "Bleach" i stąd właśnie wzięła się nazwa tej przygodowej opowieści o Kurosakim Ichigo!
A teraz co do ostatniego odcinak - oglądałam go z Sylwią, lecz gdy ona wyszła popłakałam się jak dziecko! T.T chlip chlip
Końcówka była tak piękna, że muszę aż wstawić gify:
I na końcu pojawiło się:
Miałam na komputerze ostatnie 7 odcinków. Tak, wiem że anime skończyło się 27 marca, ale niestety nie miałam czasu na oglądanie na bieżąco. Najczęściej bywało tak, że byłam z 10 odcinków do tyłu i raz na jakiś czas siadałam przy kompie i oglądałam. A bywało tylko tak, wtedy kiedy akcja w anime się nie rozkręcała. Tym razem było co oglądać...
Ostatnia akcja była jak najbardziej udana, ale jednak bez porównania do całej sagi związanej z Aizenem - wtedy to człowiek nie mógł się oderwać od ekranu!
Bleach liczy na koncie 366 odcinków z czego jest mnóstwo filler'ów.
Filler to akcja wymyślona przez scenarzystów, z powodu szybkiego tworzenia się anime i "doganiania" mangi. Łatwiej mówiąc, kiedy za szybko robią anime to muszą coś wpieprzyć, aby widzowie się nie nudzili, a pan Tite Kubo może sobie w spokoju rysować tomiki "Bleach'a".
No, a oto zdjęcie tego pana, który stworzył naszą Pomarańczową Truskawkę:
Czytałam z nim parę wywiadów... naprawdę świetny koleś!
Teraz mała wiedza o Bleach'u! Wiecie skąd wzięła się nazwa mangi? A to jest ciekawe...
Otóż, pan Kubo bardzo lubi zespół Nirvana, a sama nazwa Bleach jakby przetłumaczyć ją na polski oznacza nic innego jak "wybielacz", lecz to nie to. Zespół Nirvana nagrał swój pierwszy album pod tytułem "Bleach" i stąd właśnie wzięła się nazwa tej przygodowej opowieści o Kurosakim Ichigo!
A teraz co do ostatniego odcinak - oglądałam go z Sylwią, lecz gdy ona wyszła popłakałam się jak dziecko! T.T chlip chlip
Końcówka była tak piękna, że muszę aż wstawić gify:
I na końcu pojawiło się:
Ichigo Kurosaki / 17 lat
Kolor włosu / pomaranczowe
Kolor oczu / brązowe
Zajęcia / Uczeń liceum Zastępczy Shinigami
I na koniec słowa od Ichigo: "Do zobaczenia..."
Kolor włosu / pomaranczowe
Kolor oczu / brązowe
Zajęcia / Uczeń liceum Zastępczy Shinigami
I na koniec słowa od Ichigo: "Do zobaczenia..."
OBY!
Mój ukochany opening!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

















