Miałam dzisiaj bardzo dziwny sen, a śniło mi się że miałam dziecko. Było przesłodkie i miał tak z pół roku, czyli 6 miesięcy! I to tyle : D
Nie piszę tego, bo chce być mamą czy coś, ale stało się coś super dzisiaj! MAM PSA! A stało się to tak:
Siedziałam sobie przy kompie i zadzwonił do mnie tata. Wyjechał coś załatwić do szefa i w tym czasie pan Sławek powiedział mu, że ma psa do oddania. Znalazł biedaka w Kołobrzegu jak się błąkał, a panu było strasznie przykro go zostawić i jak sam powiedział "psy zawsze do mnie przychodziły". Od innych ludzi też się dowiedział, że piesio się błąkał od tygodnia. Dla pewności jeszcze rozwiesił ogłoszenia, żeby nie było, bo może ktoś go szukał, ale bez rezultatu - był porzucony!
Dlaczego szef mojego ojca nie mógł go przygarnąć? A to dlatego, że jego pies parę dni temu został uśpiony, bo było z nim krucho. Miał już przewlekły krwotok wewnętrzny i już od dawna był łapką w trumnie! Jego żona nie może się przyzwyczaić tak szybko do nowego zwierzaka, a szkoda bo pan Sławek bardzo polubił szczeniaka - było to widać jak się z nim żegnał!
Nazwałam go Roger - sama nie wiem dlaczego, pierwsze co mi przyszło na myśl. Pan Sławek nazwał go Diament - mnie się nie podobało, bo jak już nazwać psa to po imieniu, a nie jak przedmiot!
Co mnie dziwi, że to nie jest byle jaki kundel tylko rasowy pies - sznaucer miniaturka. Niestety nie ma papierów : <
Jak go zobaczyłam, od razu go pokochałam - ma takie urocze oczy, czarne! Skakał jak opętany i przelizał mi całą twarz! Biega do mnie co chwilę... ooo! TT.TT
Byłam z nim na spacerze już... szalony szczeniak - ma 8 miesięcy! Jak go znaleziono był cały owłosiony, poszedł do fryzjera i już wygląda normalnie! A oto Roger:
Piękny jest, co nie? I jak tu takiego psa nie wziąć!!
Są oczywiście osoby w domu, którym pies przeszkadza, czyli moja starsza siostra Jola i mama! Jola za dużo gada, a mama histeryzuje! A on jest taki grzeczny i kochany, a te dwie się czepiają! Jola najlepszy tekst: "Będziesz sama mu kupowała karmę bo rodziców nie stać!" - skoro sprawy się tak mają to spoko, mogę mu kupić tyle karmy ile będzie chciał!
Jeszcze pożałuje tego, że to powiedziała - jak tylko w październiku się przeprowadzi do akademika, będzie spokój! A matkę się jakoś urobi! Poczekamy, zobaczymy! Na razie czeka naszego pieska pierwsza noc w naszym domu : >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz