piątek, 6 lipca 2012

UPAŁ~~~!! :/

Hejkaaa~! *^^*

Jak nie smaży cały dzień to w nocy wali piorunami, że aż boje się o swój tyłek! Naoglądałam się w telewizji jak ludzi trafia piorun i teraz chodzę posrana! Wczoraj poszłam specjalnie spać wcześnie, żeby nie być zmęczona na fasoli! Jak zasnęłam o 21:30 to o 00:40 walnął taki grzmot i piorun że nie mogłam zasnąć przez pół godziny, bo waliło na około! Ulewa jak diabli... a wszystko przez te fronty!
Na fasoli idzie mi całkiem nieźle, wczoraj zarobiłam 38 złoty w 5 i pół godziny! Przerwaliśmy rwanie, bo było za dużo towaru! A dzisiaj rano jak zajechałam zmęczona to się okazało, że sprzedali tylko połowe wczorajszych zbiorów i pojechałam z powrotem do domu! : <
Może to i nawet lepiej, bo byłam wykończona... położyłam się z powrotem spać i wstałam o 11! No nareszcie po całym tygodniu w końcu sobie odespałam, ale najgorsze jest to co babka nam dzisiaj powiedziała. Na razie wstrzymała rwanie i prawdopodobnie nie będziemy rwały jutro, ale dała znać że zadzwoni. Oby jednak się okazało, że będziemy rwali, bo kasa jest potrzebna!
Niektóre dziewczyny wyjechały nad morze: Pati, Paulina, Kasia i Ewelina. My z Julką zostałyśmy same, ale dzisiaj będziemy się widzieć. Poza tym obiecałam Juli, że razem w sobotę wypijemy sobie na dzikiej łące po szampanie ruski w słońcu - żeby szybciej wzięło! Zapowiada się kac na niedzielę! ^^
Co jeszcze... mamy straszną plagę much w chacie. Biedny Roger się budzi co chwilę jak mucha po nim łazi, z reszta ja też. Te cholery są wszędzie, nienawidzę ich!
Ogarniam też powoli sobie sezon 5 "Czystej Krwi", bo ostatnio rzadko siadam na długo do kompa. W tym domu ma pierwszeństwo do komputera chyba tylko najmłodsza, Asia. Ten mały głupol siedzi przy komputerze z 1,5 godziny! taż jeden odcinek "Czystej" oglądam przez 4 dni i nadal go nie skończyłam, a przede mną jeszcze nowy z poniedziałku!
Byłam ostatni pierwszy raz u dermatologa. Nie mam pryszczy na twarzy, już dawno przeszłam okres dojrzewania, ale mam pewną wysypkę całoroczną na skórze i dostałam na nią maść. W sumie to nie jest wysypka, tylko jakieś krostki - pani doktor mi jakoś to określiła, ale zapomniałam jak się to nazywa! Tak więc po paru lata, postanowiłam się tego cholerstwa pozbyć, bo nie wygląda to zbyt ładnie. Muszę smarować kremem dwa razy dziennie i po jakiś czasie iść na kontrolę... oby szybko znikła.
Przy okazji po długim okresie nie bycia w gabinecie dentystycznym, z dużego przymusu musiałam tam zawitać. Byłam przerażona, ponieważ dziura w mojej tylnej 8 od góry była wielgaśna. Miałam go robionego dokładnie 11 miesięcy temu i miałam się zjawić na zaplombowanie zęba, ale już nie wróciłam. Przez ten czas ząb zdążył się przyzwyczaić do dziury i opatrunek mi wyleciał. Zaczęło się tam gromadzić kawałki jedzenia i dokuczał mi od czasu do czasu ból jak cholera! Jak badałam językiem dziurę to miała już tylko lekką obudowę z zęba, a reszta była wyjechana! Miałam strasznego cyka, że będzie bolało jak cholera!
Jak tylko pojawiłam się u dentysty, uderzył mnie zapach tych wszystkich rzeczy tam! Słabo mi się zrobiło i poprosiłam Sylwię żeby poszła pierwsza, a ja w tym czasie pomagałam drugiej wypełniać papiery! No i zaczęło się... usłyszałam dźwięk wiertła! Zaczęłam się automatycznie pocić i drgałam jak opętana... mam fetysz i strasznie się tego boje! Jedni boją się ślimaków, zdechłych ptaków i psów, a ja mam paranoję jak słyszę ten dźwięk! Zrobiło mi się słabo i myślałam, że pierwszy raz w życiu zemdleję! Babka która wypełniała karty spytała mnie się:
- Mogę prosić o numer telefonu? - spojrzałam ogłupiona, bo nie dotarło do mnie to co powiedziała.
- Coo...??
Jak tylko Sylwia miała koniec, zawołała mnie. Pierwsze co mi powiedziała, jak usiadłam to:
- Rozluźni się, jesteś cała spięta! - powiedziała to nie raz jak mnie leczyła... jak powtarzała to parę razy jeszcze, a ja nie potrafiłam się rozluźnić!
Kochana kobieta, widziała jak się czuję, dlatego zadbała o to żeby mnie nie bolała i przy okazji mówiła mi wszystkie czynności jakie będzie robiła! Za każdym razem jak sięgała po jakieś urządzenie - a miała ich tak z 6 - to myślałam, że to jakaś wiertarka! A ona ze spokojem: "Teraz podmucham trochę ten ząbek." i dmuchnęła mi z rurki z ząb, a z niego coś wyleciało. wyciągnęłam to coś i był to płatek sezamu! ^^
jak mi wierciła, było mi strasznie słabo - to najgorsza rzecz jaka może się w życiu zdarzyć! Ale przeżyłam i pozostało mi tylko zaplombować to cholerstwo! Wizyta na 30 sierpnia... hahaha!
A tak poza tym to nie pisałam, ale skończyłam oglądać w końcu Skinsy sezon 6 i zabrałam się za dramę - żeby ją dokończyć - "City Hall"
W najbliższym czasie mam zamiar się opalić i kupić bilet na Muse, bo już mam kasę! ^^
To tyle, napiszę jeszcze o Rogerze, bo przez te 12 dni jak u nas jest dużo się o nim dowiedziała! Dziwny pies, ale kochanyy~!

To tyle z mojej strony, Bye!
Richhh~~~!!! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz