Kolejny dzień i jestem po kolejnej imprezie. Tym razem lokalizacja to dom Julii, bo jej rodzice wyjechali na tydzień do Egiptu i czekaliśmy, aby nastała sobotnia noc i czas zabawy!
Nie miałam od samego początku jako tako zapału do zabawy. Sama nie wiem dlaczego - może to przez to że ostatnio jakoś się z niektórymi nie dogadywałam! Niestety tak mam, że lubię się obrażać o byle co. Wtedy się po prostu nie odzywam i unikam rozmowy, albo smęcę. Nie lubię tez jak mnie krytykuje się, że krytykuje innych lub coś tam. Już niestety taka jestem, że uwielbiam wszystko krytykować. Matka mnie czasami ma dość, bo za bardzo jeżdżę po różnych rzeczach. Rada dla innych: Zignoruj po prostu krytykę Katarzyny, chyba że ma poparcie u źródeł udowodnionych i innych osób!
Imprezę opiszę innym razem... było spoko. Teraz jest mały problem, ale jak to z problemami w życiu - trzeba sobie radzić! Dlatego zamiast się uczyć na razie idę rozwiązać ten problem w pewnym stopniu! Tak więc byle do przodu! ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz