niedziela, 29 stycznia 2012

OJOWIE TO ZŁO~!

Witam,

Kolejny dzień, i kolejny dzień jestem zła. Mało, że jestem zła.. jestem WKURWIONA!
Ludzie, nie chcecie mieć takiego ojca jak ja – mówię serio!
Wczoraj wieczorem, darł się w łóżku na mnie i na Sylwie.. o godzinie 23:50. My już leżałyśmy w łóżku, a on za ściany darł się: „Jebane Koreańce, zajebać! JEBANE KOREAŃCE!!” – i mówił jeszcze więcej, a raczej się darł, ale nie będę tego cytować… podaruje sobie! -_-‘

Z dzisiaj:

Zadzwoniła Jola na mój numer, mówiąc że chce rozmawiać z mamą. Nie nawiedzę jak dzwoni do mnie w takiej sprawie. No, ale OK. Zanoszę mamie telefon,  a ona że mam go dać ojcu.. Jezu. No to dałam mu go… po chwili: „Jak robi się tu głośniej bo nie słyszę!” – zaraz mu urwę łeb, dobra pogłośniłam – a tak na marginesie, mój ojciec nie słyszy na jedno ucho! I tak nic nie słyszał, więc dał telefon matce. Ona gadała, a ja w tym czasie robiłam sobie coś do jedzenia. Jak skończyła, gadała o tym z ojcem… całkiem zapomniałam, żeby wziąć od niej telefon z powrotem i chwilę jak siedziałam na kompie, słyszałam jak gadali, a on teks w stylu: „Póki nie ma 18 nie będzie mi mówiła co ma robić, tylko ja będę to robił”…1…2…3….i się z czaiłam, że go nie mam – CHOLERA!
No i poszłam do pokoju, zapytałam się matki, gdzie jest telefon… ona pokazała na ojca kieszeń u koszuli! – NO TO KURWA ZAJEBIŚCIE, NIE ŻYJE!
Sięgam do kieszeni, a on się na mnie gapi.. w kieszeni nic nie ma. Miał w drugiej, ale tam już nie zdążyłam sięgnąć. A on: „Przyszłaś po MÓJ telefon. No kto go kupił? Ja, prawda?” nic nie odpowiedziałam. Po chwili: „Po co ci?”; „Do telefonowania?!?” Jezu co za kretyn. Wyciągnął go rękoma brudnymi od mięsa… fuj i pokazuję na niego: „Mają być usunięte z niego wszystkie pierdoły
`”; automatycznie opowiedziałam „Czemu?”… A on: „Nie-e-e-e ma takich pytań-ń!” i sobie poszłam!
Jasne, bo usunę, chyba ci się w bani poprzewracało całkiem stary cwelu, ja mu dam KURWA! Nikt nie będzie mi mówił co mam robić, a czego nie, albo co lubić, a czego nie!
IJAAA~~ ALE JESTEM ZŁA!!!! Nie odzywam się do niego już w ogóle!
                                                                                                                                                                    

Tak jak obiecałam wstawiam przepis na:
MUFFINKI KOKOSOWOŚMIETANKOWE



Składniki:
·         2 i ¼ szklanki mąki
·         1 łyżeczka proszku do pieczenia
·         ¼ łyżeczki soli
·         ¾ szklanki śmietany 18% (lub kremówki)
·         1 łyżeczka olejku do ciasta (dowolnie)
·         125 g masła (lub margaryny)
·         2/3 szklanki cukru
·         2 jajka
·         1 i 1/3 szklani wiórków kokosowych
·         1 cukier waniliowy

Wykonanie:
Zmieszać masło z cukrem, cukier waniliowy i dodać jajka. Śmietanę zmieszać z olejkiem, a mąkę z proszkiem do pieczenia i solą. Na zmianę, miksując, dodawać mąkę i śmietanę. Masa będzie bardzo gęsta. Piekarnik nagrzać do 180 stopni C i piec aż się zarumienią na brązowo, tylko nie wyciągać za wcześnie, a jak już to sprawdzić wykałaczką czy nie są ciastowate w środku. ; >

Ja sama wczoraj zjadłam 1, nie mogłam się powstrzymać, a dzisiaj aż 2 – na następny dzień też świetnie smakują! – ale nie już więcej nie zjem, muszę się powstrzymać! Ojciec jest pewnie taki wredny, bo nie chce mu dać, żadnej babeczki – jak dziecko!

SMACZNEGO ŻYCZĘ! ^^
                                                                                                                                                                    
A tak w ogóle, to wczoraj po tym zamieszaniu wieczorem, byłam tak nabuzowana i chętna zamordowania własnego ojca – ze wzajemnością, sądząc po jego słowach; i gdy już próbowałam zasnąć.. i byłam jedną nogą w krainie snów… usłyszałam pod poduszką:

„Just a small town girl, livin' in a lonely world
She took the midnight train goin' anywhere~~”
Piosenka „Don’t stop beliving” by Jurney w wykonaniu JD (Hoży doktorzy)

Pomyślałam sobie:  Zabije kogoś kto mnie obudził SMS-em!
Wyciągam z pod poduszki telefon, a tam SMS od… Julii – Zabiję ją:

„Mnnnoo lucyfer!
Nalej mu tu kawy Damian sarando liki ciem ;D
Kurwa szajni nawet tutaj mnie dopadlo…
Kuzynka odkryla zajebistosc tego zespołu i slucha
ich caly dzień mnie tym chujostwem katowala
i teraz mnie to meczy :P
zasnąć nie mogę ;D”

Odpisałam jej tyko „Dobranoc ;/” i poszłam spać!
A ona jeszcze piszę:

„Dobranoc
 jeśli obudziłam to wybacz ;D
kolorowych rajtuz i chlopcow w nich biegających którym
daleko do gości z byscie.pl ;D
papulki ;) ”
 
Co ty nie powiesz! ^^ /
A śnił mi się jedynie Donghae z Super Junior <3
                                                                                                                                                                      
Miałam dzisiaj jechać do Poznania do Krzysia, ale musiałam zostać, bo mam jutro kupę sprawdzianów (1)i kartkówek (2 lub 3). Ale i tak jak na razie nic nie zrobiłam! XD
Drukuję sobie książkę od historii, bo nie mam i muszę sobie nowe strony wydrukować.
Przeglądałam zeszyty i w jednym znalazłam coś bardzo interesującego… prezent od Julii:


Uroczę prawd? Jeszcze jakiegoś znalazłam w PO, ale ołówkiem więc się wymaże! xD

Nie wytrzymałam i zjadłam jeszcze jedną muffinkę  ;/

Znalazłam też jeszcze coś takiego, narysowałam w 1 klasie technikum:


To tyle na dziś, muszę się pouczyć, obejrzeć do końca film na komie i posłuchać sobie piosenki Taemina którą właśnie ściągnęłam XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz