Masakra dzisiaj, słońce świeci, a wieje taki zimny wiatr, że aż z chaty sie nie chce wyjść!
Jeszcze od obudził mnie samochód, bo ojciec musiał go razgrzać. Teraz co dzień od rana wyjeżdzają do Krzysia, więc siedzą tam od 6.30 - w kuchni, a potem nas budza do szkoły. O ja, ale mi się nie chciało iść do budy, tak ciepło było w łóżku! ; <
Wczoraj, obiecałam, że wstawię przepis, ale strasznie późno wróciłam, bo mi autobus uciekł... nie nawidzę tego. Od rana to sam było... zwiał mi i musiałam dygać 5 km na piechotę na moich 10 cm korkach... ijaa, i to tego nie do szkoły, tylko do banku, na spotkanie z babkami co gadały nam co wypłatach bezgotówkowych! ; P
MASAKRA!
Do tego jeszcze musiałam robić prezętację na godzinę wychowawczą, uwaga, na temat: ALKOHOLU! Bo jebnę! Ale, powiem wam że niźle się bawiłam przy jej robieniu, zwłaszcza kiedy wysłałam ją Pati, a ona stwierdziła, że jest SUPER! Jak ją przedstawialiśmy, o mało się nie posikałam, z śmiechu! XD
Było miło i sympatycznie, oraz UROCZO! No, ale wyszło mega, jak ktoś chcę zobaczyć tą prezętacje, może ją ściągnąć za darmo TUTAJ
Wczoraj też napisała do mnie moja starsza kuzynka Ania. Dawno do siebie nie pisałyśmy i wiedziałyśmy się w ogóle, bo nie ma zbytnio jak.. ona teraz ma matury, a ja tak sobie jakoś.... nie wiem zresztą do dupy jestem jeżeli chodzi o odzywanie się do ludzi! Najbardzie lubię z nimi gadać na żywo! Trochę się do Ani rozpisałam i przy okazji gadałam troszkę z Szajniakami!
Co do dzisiaj, po za tym że jest CHOLERNIE ZIMNO, to Ula (moja wychowawczyni, zwana potocznie Pul up) spienia jak zwykle, AA CINCIA~! Nienawidzę tej kobiety i z wzajemnością. Wygarneła nam taką kartkówkę z prawa, że pisaliśmy ją bitą lekcję - całe 20 pytań - no cóż laczek będzie! : ]
A oto obiecany wcześniej przepis na:
Zmieszac suchę składniki razem i mokre tak samo, potem połączyć i na koniec dodać czekoladę! Wymieszać. Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. Piec około 25 minut, lub jak się będą rumieniły szybciej wyjąć wcześniej. Wypełnić papierki do 3/4 objętości! (ja wypełniłam do pełan i mi powyciekały!)
A oto obiecany wcześniej przepis na:
MUFFINKI BANANOWO - CZEKOLADOWE
Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 szklanki cukru
- cukier waniliowy (opakowanie)
- szczypta soli
- 1 szklanka mleka
- 1/3 szklanki oleju
- 2 dojrzałe banany (zrobić papkę)
- tabliczka czekolady mlecznej lub deserowej (100 g)
Zmieszac suchę składniki razem i mokre tak samo, potem połączyć i na koniec dodać czekoladę! Wymieszać. Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. Piec około 25 minut, lub jak się będą rumieniły szybciej wyjąć wcześniej. Wypełnić papierki do 3/4 objętości! (ja wypełniłam do pełan i mi powyciekały!)
SMACZNEGO! ^^
Zaczełam oglądać Heartstrings na viki.com - miałam dość czekania na Baka! : D
To tyle na dziś, pozdrawiam cieplutko przy ciepłej gorzkiej - oczywiście herbacie slim :)
Uwielbiam ta piosenkę ^^ CL jest mega! : D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz